Sgonfiotti di castagne - KUKBUK

Sgonfiotti di castagne

Kasztany uwielbiam w całokształcie. Pieczone i takie ugotowane w risotto. Dziś rozpieszczam się ciastem kasztanowym
Bartek Kieżun

Bartek Kieżun

Krakowski Makaroniarz
Mentalny Włoch uwięziony w Polsce. Współtwórca nieistniejącego już kultowego baru Miejsce na krakowskim Kazimierzu oraz wciąż prężnie działającego sklepu pod tą samą nazwą z kolorowym designem lat 50., 60. i 70.

smazone ciastka kukbuk

Nie znasz dnia ani godziny! Wiedza kulinarna zaatakowała mnie w środku nocy. Telefon zawibrował i zamrugał, sygnalizując nową wiadomość. Oczy otworzyłem niechętnie, sięgnąłem po niego, a tam zbiór przepisów na bożonarodzeniowe słodycze. W efekcie, zamiast spać dalej, zastanawiałem się, gdzie kupię mąkę kasztanową!

O poranku odwiedziłem wszystkie okoliczne sklepy ze zdrową żywnością, choć nie mam pojęcia, czy mąka kasztanowa jest rzeczywiście zdrowa – na pewno za to bezglutenowa. Przerzucałem woreczki z mąką z cieciorki, ryżu, żołędzi (kasztany czy żołędzie – co za różnica w gruncie rzeczy?) i w końcu znalazłem jeden mały woreczek pełen mąki z kasztanów. Z kolei miód kasztanowy to swego rodzaju uzależnienie trwające od pierwszej wizyty w Italii. Uwielbiam też kasztanowe drzewa, inne od kasztanowców z parku i zupełnie inaczej kwitnące.


Nie będę ukrywał, mam tylko jeden mały problem z kasztanami. Zastanawiam się, cóż takiego wydarzyło się w ciągu ostatnich stu lat, że jedzenie włoskiej biedoty przemaszerowało przez stoły Europy, sukcesywnie podnosząc swoją cenę.


Dziś kilogram mąki kasztanowej kosztuje pięćdziesiąt osiem złotych. Woreczki mają po dwieście pięćdziesiąt gramów, więc człowiek nie dostaje zawału od razu, tylko po powrocie do domu, gdy przemnoży te gramy i ich cenę razy cztery.

smazone ciastka kukbuk

We Włoszech cena chyba nie jest specjalnie inna, bo doskonale pamiętam, jak w Mediolanie zamówiłem, dodam, że w cukierni, ale na wynos, kawałek kasztanowego ciasta i zapłaciłem za nie prawie tyle, ile za nocleg. To był tani hotel – ale jednak.

 

Przyszła zima i należy się nieco rozpieszczać! Tym bardziej że nie wydaję na biżuterię ani papierosy, ani akcje, ani obligacje.

smazone ciastka kukbuk

Sgonfiotti di castagne

ok. 10 ciastek j n

Kasztany uwielbiam w całokształcie. Pieczone i takie ugotowane w risotto. Dziś rozpieszczam się ciastem kasztanowym

Suche składniki mieszamy w misce. Dodajemy masło, jajko i zaczynamy wyrabiać. Wody dolewamy tylko tyle, by wszystkie składniki się połączyły. Gdy ciasto będzie sprężyste i zwarte, smarujemy je odrobiną oliwy i odstawiamy do wyrośnięcia na około 1,5 godziny. Po tym czasie wykładamy na stolnicę, wałkujemy niezbyt cienko i kroimy na kostki o boku długości mniej więcej 2 centymetrów. Będą pęcznieć! Smażymy na oleju, niezbyt szybko, bo będą surowe w środku (gotowe zaczynają delikatnie pękać). Odsączamy z nadmiaru tłuszczu, posypujemy mieszanką cukru i mąki kasztanowej.

 

Do tego kubek mleka i można się zabrać do oglądania starych filmów – w końcu Boże Narodzenie tuż, tuż!

 

PS Nie wiem, czy to w ramach prezentu od Świętego Mikołaja, ale udało mi się odnaleźć zdjęcia z Umbrii i z Rzymu. Dlatego dziś na ilustracjach występują okolice Spoleto, gdzie kasztanów rośnie cała masa!

 

Więcej przepisów Bartka

© KUKBUK 2017