Sernik krakowski - KUKBUK

Sernik krakowski

Każdy kraj, a nawet region, ma swój sernik. Dziś jemy krakowski i zastanawiamy się, czy wystąpi na stole w święta.
Bartek Kieżun

Bartek Kieżun

Krakowski Makaroniarz
Bartek Kieżun, z wykształcenia antropolog kultury, z zamiłowania kucharz. Miłośnik książek, nie tylko kulinarnych. Publikuje w magazynie KUKBUK, stale współpracuje z Radiem Kraków. Jako kucharz gotuje, karmi, prowadzi warsztaty, organizuje wyjątkowe kolacje degustacyjne oraz sędziuje na konkursach kulinarnych. Autor książki „Italia do zjedzenia"

sernik krakowski makaroniarz kukbuk

W Awinionie minąłem jeden plac, potem drugi i nie patrząc na nic wpadłem do cukierni. Lodowaty wicher, mimo niebieskiego nieba i słońca, zdecydowanie nastroił mnie w kierunku słodyczy.

Miejsce miało już swoje lata. Ze zdjęć na ścianach można było wywnioskować, że było ich na oko ze sto, bo automobile w chwili otwarcia na drogach występowały rzadko, za to wielkie kapelusze na głowach awiniońskich dam zdecydowanie częściej. Cylindry występujące na głowach panów upewniły mnie w tym, że cukiernie założono pewnie gdzieś między dwiema wojnami, albo może nawet chwilę przed pierwszą.

Panie za ladą też były wiekowe, choć nie aż tak, jak samo miejsce. Klienci zresztą też. Popijając, kawę rozwiązywali krzyżówki i wymieniali ploteczki.

Piękną niegdyś kawiarnię w latach, przypuszczalnie dziewięćdziesiątych dorwał jakiś z bożej łaski architekt i zepsuł wszystko, co tylko się dało. Tylko po oknach dziś widać, że było to miejsce piękne. Wchodząc, sprawiliśmy, że w średnia wieku w ten sobotni poranek zdecydowanie spadła i to mimo tego, że dość dobrze pamiętamy Louisa de Funès i jego rajdy z zakonnicami kultowym citroenem 2CV. Oznacza, że do najmłodszych nie należymy.

 

sernik krakowski makaroniarz4 palma

Porozpaczaliśmy chwilę nad losem starych kawiarni psutych myślą współczesną – z Bóg wie jakich powodów i to jeszcze we Francji, która strzeże swego kulinarnego dziedzictwa bardziej niż świeckości którejś tam republiki – oni szaleją z tymi liczebnikami nawet bardziej niż Polacy. A że kawiarnie psuje się wszędzie, bo we wrześniu podziwialiśmy „dzieło” jakiegoś włoskiego wariata, który dorwał się do wspaniałej i serwującej rewelacyjne pasticiotto kawiarni Alvino w Lecce, to mieliśmy nad czym rozpaczać.

Rzut oka na słodycze upewnił mnie, że przynajmniej tu od lat nikt nie grzebał w koncepcji, bo wszystko prezentowało się pięknie i zachęcająco. Makaroniki zerkały na mnie, domagając się uwagi. Ja jednak skupiłem się na serniku i jak się okazało chwilę później była to bardzo dobra decyzja, bo prowansalski serniczek okazał się być jednym z najlepszych w moim życiu, być może nawet najlepszym. Pożarłem go z prędkością światła, albo nawet szybciej, zastanawiając się jak oni, Francuzi, to robią?

Od powrotu do Krakowa poszukuję sernika idealnego. Żeby nie było, że najciemniej pod latarnią, zabrałem się za sernik krakowski – daleko nie miałem, a nigdy go nie piekłem. Okazało się, że jest super! Polecam więc na święta i nie tylko i lecę dalej szukać swojego francuskiego przyjaciela.

sernik krakowski makaroniarz3
sernik krakowski makaroniarz2
sernik krakowski makaroniarz kukbuk

Sernik krakowski

j

Szukacie najbardziej klasycznego z polskich serników? Znajdziecie go w Krakowie.

Składniki na ciasto zagniatamy. Wkładamy do lodówki, by odpoczęło. Twaróg blendujemy na gładko. Żółtka ucieramy z cukrem. Łączymy z serem, dodajemy mąkę, skórkę z pomarańczy oraz rodzynki. Białka ubijamy z cukrem waniliowym i szczyptą soli. Łączymy z masą serową delikatnie mieszając szpatułką. Większością ciasta wylepiamy posmarowaną masłem tortownicę, formując wysoki rant, mniej więcej 1/3 zostawiamy do ozdobienia sernika. Masę serową wykładamy do formy. Z reszty ciasta przygotowujemy paski. Układamy je na wierzchu sernika, tworząc kratkę. Ich powierzchnię smarujemy rozmąconym z mlekiem żółtkiem. Pieczemy około godziny w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.

© KUKBUK 2017