Risotto con speck e radicchio - KUKBUK

Risotto con speck e radicchio

Gdy w moim ręku wylądował speck nabyty od rodowitego Włocha, prowadzącego sklep na targowisku, przypomniałem sobie o innym klasycznym połączeniu. O duecie: radicchio i speck! A skoro tak, to czemu nie risotto?

Bartek Kieżun

Bartek Kieżun

Bartek Kieżun

Krakowski Makaroniarz
Bartek Kieżun, z wykształcenia antropolog kultury, z zamiłowania kucharz. Miłośnik książek, nie tylko kulinarnych. Publikuje w magazynie KUKBUK, stale współpracuje z Radiem Kraków. Jako kucharz gotuje, karmi, prowadzi warsztaty, organizuje wyjątkowe kolacje degustacyjne oraz sędziuje na konkursach kulinarnych i pisze książkę o włoskich kulinariach.

risotto speck radicchio kukbuk

Po całym dniu chodzenia po Mantui bolały nas nogi i byliśmy głodni jak dwa wilki. Zamiast szukać restauracji, podjęliśmy decyzję o gotowaniu w domu. Najpierw zatem udaliśmy się do sklepu. Ledwie weszliśmy do środka, gdy z głośników rozległ się głos i stanowczo o czymś poinformował. Z poruszenia wśród klientów wywnioskowaliśmy, że sklep za chwilę zostanie zamknięty. I co teraz?

Niczym uczestnicy telewizyjnego show rozbiegliśmy się w różnych kierunkach. Dwie minuty później w okolicach kasy na twarzach personelu malowała się ulga, że już jesteśmy gotowi, ale w naszym koszyku panował chaos porównywalny z tym w głowach. Mieliśmy sałatę i pomidory. Cebulę i radicchio rosso di Treviso. Makaron i prosecco. Melona i mascarpone. Wodę, prosciutto i wino rosso di Montefalco, do którego mam olbrzymi sentyment. I jeszcze zieloną pietruszkę. Niezły zestaw jak na cztery ręce i dwie minuty.

risotto speck radicchio kukbuk

Po powrocie do wynajętego mieszkania okazało się, że jest lepiej, niż można było przypuszczać. Prosecco poszło na początek. Do tego melon z prosciutto. Drogą eliminacji sos do makaronu musiał powstać z mascarpone i radicchio. I to był strzał w dziesiątkę. Słodycz sera świetnie skontrastowała się z goryczą radicchio. Do tego odrobina zielonej pietruszki. I gotowe. W dodatku sił do przygotowania nie trzeba było wiele.

Zjedliśmy wszystko i wytarliśmy talerze ciabattą, która została nam ze śniadania. Zestaw smaków zapadł mi mocno w pamięć.

Idąc na Kleparz, miałem plan, by taki makaron zrobić raz jeszcze, ale potem pomyślałem o czymś zupełnie innym. Risotto!

risotto speck radicchio kukbuk

Risotto con speck e radicchio

2 porcje j

Marchew i pietruszkę obieramy, razem z nieobraną cebulą, selerem i liściem laurowym zalewamy wodą i gotujemy szybki bulion. Na maśle szklimy drobno pokrojoną cebulę z selerem naciowym. Sześć plasterków specku kroimy w krótkie, wąskie paski. Smażymy razem z warzywami. Wsypujemy ryż na patelnię. Delikatnie mieszamy, a gdy się zeszkli, wlewamy na patelnię białe wino. Kiedy wino odparuje, na małym gazie gotujemy ryż, uzupełniając bulion, nie przerywając wrzenia i pilnując, by ryż cały czas był przykryty płynem. Na drugiej patelni krótko smażymy pozostałe plastry specku, tak by były chrupiące. Odkładamy na bok. Gdy ryż będzie al dente, dokładamy na patelnię grubo posiekane radicchio, łyżkę masła oraz mascarpone, solimy i pieprzymy. Mieszamy dokładnie i odstawiamy na dwie minuty. Podajemy z chrupiącymi plastrami specku.

 

PS

Do działu lektur obowiązkowych przed wyjazdem do Rzymu doszła nowa pozycja: „W Rzymie jak w domu” Rosity Steenbeek. To kopalnia nieoczywistych informacji o Wiecznym Mieście. I kopalnia powodów do zazdrości. Dlatego teraz, zamiast gotować, szukam biletów do Rzymu – termin dowolny, byle szybko!

 

Bartka Kieżuna

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: