Risotto al latte - KUKBUK

Risotto al latte

Risotto na mleku? Przepis jest tak skąpy, że wpadłem w niewielką, ale jednak panikę – czy to będzie smaczne? Zupełnie niepotrzebnie. Bo risotto al latte jest obłędnie pyszne!
Bartek Kieżun

Bartek Kieżun

Krakowski Makaroniarz
Bartek Kieżun, z wykształcenia antropolog kultury, z zamiłowania kucharz. Miłośnik książek, nie tylko kulinarnych. Publikuje w magazynie KUKBUK, stale współpracuje z Radiem Kraków. Jako kucharz gotuje, karmi, prowadzi warsztaty, organizuje wyjątkowe kolacje degustacyjne oraz sędziuje na konkursach kulinarnych i pisze książkę o włoskich kulinariach.

kukbuk krakowski makaroniarz risotto mleko

Mniej znaczy więcej! Może nie zawsze, ale w kuchni ta zasada sprawdza się dosyć często. Zwłaszcza włoskiej. Zauważyłem, że im więcej gotuję, tym prostsze są to rzeczy. Zachwycają mnie przepisy trzy-, góra czteroskładnikowe. I nie ma znaczenia, czy to przepis na makaron, risotto, czy mięso. Kiedyś miałem inaczej. Na pizzę kładłem, co się tylko dało, im więcej, tym lepiej. Opamiętanie przyszło w Neapolu: w lokalu były tylko dwa rodzaje pizzy, każda z nich miała po trzy składniki, a mimo to kolejka stała na zewnątrz. Pomyślałem, coś jest na rzeczy. Po odczekaniu z równie jak ja zdesperowanymi i głodnymi ludźmi pochyliłem się nad talerzem z pizzą i dotarło do mnie, że mniej znaczy więcej. Można było poczuć smak każdego składnika, a nie jeden wynikający z mieszaniny wszystkiego, co było w kuchni.

Ta sama zasada dotyczy sosów do makaronu. Istotą jest równowaga między składnikami, a nie ich ilość. Uwielbiam barok w architekturze, ale na talerzu już niekoniecznie.

kukbuk krakowski makaroniarz risotto mleko

Ze wszystkimi książkami kucharskimi mam tak samo. Przeglądam, oglądam, aż mi coś w oko wpadnie. Kiedy w książce „Wenecja” Tessy Kiros dotarłem do rozdziału risotto, nie spodziewałem się, że mnie czymś zaskoczy. Znalazłem oczywiście obowiązkowe risi e bisi. To wenecka klasyka, która rokrocznie w kwietniu gości na stołach Najjaśniejszej. Potem kilka innych, na które nie zwróciłem specjalnej uwagi, aż tu nagle risotto al latte! Powiało perwersją. Risotto na mleku? Miałem nawet ochotę przygotować to danie na urodzinową kolację (mam urodziny prawie wtedy, gdy Wenecja: 25 marca 421 roku to data założenia miasta, ja urodziłem się jeden dzień i kilka lat później), ale przepis rodził obawy. Zupełnie niepotrzebnie.

RISOTTO mleko kukbuk

Risotto al latte

3 porcje j

Zagotowujemy mleko. Na rozgrzanej oliwie krótko podsmażamy posiekaną szalotkę, tak by się zeszkliła, ale nie nabrała złotego koloru. Wsypujemy na patelnię ryż, solimy i gdy się przesmaży, wlewamy połowę gotującego się mleka. Mieszamy co jakiś czas, uzupełniając mleko. Po mniej więcej 20 minutach, gdy ryż będzie miękki, ale al dente, przyprawiamy świeżo startą gałką muszkatołową. Dokładamy masło i ser, mieszamy, wyłączamy gaz i przykrytą patelnię odstawiamy na minutę. Podajemy z odrobiną grubo tłuczonego czarnego pieprzu.

 

Tessa Kiros na patelnię wrzuca całą szalotkę i wyciąga ją przed dodaniem sera i masła. U mnie ręce były szybsze od głowy, najpierw posiekałem szalotkę, a potem przeczytałem, co powinienem zrobić. Ale wyszło pysznie!

 

Więcej włoskich przepisów Bartka

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: