Przepis na ukraińską zupę: solanka - KUKBUK

Przepis na ukraińską zupę: solanka

W ciągu zaledwie paru dni miałem w rękach kilkanaście menu z różnych niemieckich restauracji. A w każdym… solanka!
Bartek Kieżun

Bartek Kieżun

Krakowski Makaroniarz
Mentalny Włoch uwięziony w Polsce. Współtwórca nieistniejącego już kultowego baru Miejsce na krakowskim Kazimierzu oraz wciąż prężnie działającego sklepu pod tą samą nazwą z kolorowym designem lat 50., 60. i 70.

solanka kukbuk

Saksonia i Brandenburgia na weekend to niezły pomysł. Sprawdziłem na własnej skórze. Odwiedziłem browar, zjadłem śledzia i łyknąłem nieco wiedzy o polskiej historii. Bo Saksonia i sąsiadująca z nią Brandenburgia to dwa niemieckie landy leżące najbliżej granicy z Polską. Saksonia, której powiązania z Rzeczpospolitą ciągną się od czasów hrabiny Cosel, Kraszewskiego oraz Augusta II Mocnego, króla Polski i saksońskiego księcia elektora, słynie z pięknej stolicy w Dreźnie, miśnieńskiej porcelany, piwa i musztardy. W Brandenburgii trzeba koniecznie odwiedzić siedzibę Fryderyka II Wielkiego i uronić łzę nad grobami jego ukochanych piesków oraz… zjeść szparagi z Beelitz, nie zapominając o ogórkach szprewaldzkich. Ale po kolei.

solanka kukbuk

Budziszyn, niemieckie Bautzen, to małe, nieco senne miasteczko. Słynie z wież i musztardy. Produkowana od 1866 roku, w DDR była towarem eksportowym i dobrem przynoszącym mnóstwo dewiz, niezbędnych planowej gospodarce. Właśnie dlatego mieszkańcy Budziszyna, mimo że sami tę musztardę produkowali, nieczęsto mieli przyjemność ją jadać. Dziś musztardy w mieście mnóstwo. Jest też bazą do zupy musztardowej, której koniecznie trzeba spróbować podczas wizyty w Budziszynie.

solanka kukbuk

Zbombardowane przez aliantów Drezno zostało po wojnie odbudowane. Panorama starego miasta wygląda dziś prawie jak na obrazach Canaletta, który oprócz Warszawy i Wenecji bardzo lubił malować stolicę Saksonii. Koniecznie trzeba zobaczyć: Frauenkirche, kamienny kościół Mariacki, oraz Zwinger, barokową perełkę, która na swoich ścianach mieści jedną z najważniejszych kolekcji malarstwa na świecie! A zjeść bez wahania należy: sauerbraten, pieczeń wołową w ciemnym, gęstym sosie, oraz dresdner stollen, drożdżowe ciasto, najbardziej popularne w okolicach Bożego Narodzenia, nadziewane mnóstwem bakalii i marcepanem!

solanka kukbuk ????

Z browarem w Radebergu historia była prawie taka sama jak z musztardą z Budziszyna. W czasach DDR wypicie słynnego radebergera graniczyło z cudem, chyba że było się mieszkańcem NRF albo innego kraju, który leżał za żelazną kurtyną. Dziś sporą część produkcji nadal się eksportuje, ale można wychylić również szklaneczkę w okolicy oraz w samym browarze. Jako zakąskę piwowarzy serwują gościom bułki wypiekane z tego, co zostanie po produkcji piwa.

solanka kukbuk

Miśnia to stolica europejskiej porcelany, której receptura została odkryta niejako przypadkiem. Alchemicy próbowali wyprodukować złoto, a wyszło im białe złoto – jak się określa miśnieńską specjalność. Warto zajrzeć do muzeum i do muzealnej kawiarni, by zjeść marcepanowy tort (świetny) oraz quarkkäulchen, placki z białego sera i ziemniaków (interesujące). Oprócz cudownej starówki trzeba koniecznie zajrzeć do zamku biskupiego Albrechtsburg, który kryje jedną z najpiękniejszych średniowiecznych klatek schodowych świata – i choć brzmi to jak suchar, zaręczam, nie ma z nim nic wspólnego!

solanka kukbuk

F60 – to nie tylko model telefonu. To również największa na świecie maszyna. Coś między koparką a pasem transmisyjnym. Dziś obiekt muzealny, opowiadający historię odkrywkowych kopalni węgla brunatnego. Obecnie w Lichterfeld nie ma kopalni, jest za to plac zabaw dla dużych chłopców. Trzeba włożyć kask, wejść na górę, a potem przelecieć kurcgalopkiem pół kilometra wzdłuż pasa transmisyjnego. Dla miłośników techniki i technologii.

solanka kukbuk ????

W Großräschen dziś jeszcze jest niewiele. To tereny pokopalniane zamieniane na miejsce rekreacji i wypoczynku. Plany są ambitne: hotele, marina, winnica i… ogromne jezioro. Tyle że za dwa lata. Ale już teraz działa tam Seehotel – przekształcony z dawnego hotelu robotniczego dla polskich górników, kryje w środku cudowną restaurację. Tamtejsza zupa z wędzonych dzikich krewetek jest grzechu warta, podobnie jak kozi ser i lody musztardowe!

solanka kukbuk

Sanssouci w Poczdamie należy do grupy pałaców, które zostały wpisane na Listę światowego dziedzictwa UNESCO. Miłośników rokoka zachwyci pałac, miłośników natury – park, a miłośników kulinariów – pałacowa lodówka w kształcie piramidy i chińska herbaciarnia. Miłośnicy psów powinni zwrócić uwagę na kamienne tablice na prawo od pałacu. To płyty nagrobne ukochanych pupili Fryderyka II Wielkiego.

solanka przepis

W Poczdamie koniecznie trzeba zajrzeć do Holländische Viertel. Dzielnica zasiedlona dawno temu Holendrami, których zadaniem było osuszenie poczdamskich bagien, zachwyca wyjątkową architekturą i lokalami, w których można zjeść matiasy: największy holenderski wkład w światową kuchnię. Podają tam takie śledzie, że potrafią śnić się po nocach!

 

A solanka? Ta ukraińska lub rosyjska zupa to pozostałość po stacjonujących na terenach Niemiec radzieckich żołnierzach. Niewylewający za kołnierz Słowianie rozpowszechnili w Niemczech przepis na najlepsze lekarstwo na kaca, jakie potrafili wymyślić. Dziś solanka jest również niemieckim daniem narodowym. Mając do wyboru szparagi i matiasy i nie mając kaca, omijałem ją szerokim łukiem, ale kiedy w ręce wpadła mi „Mamuszka” Olii Hercules, wiedziałem, że powinienem spróbować. Z przeznaczeniem się nie walczy!

 

– Bartek Kieżun

Przepis na ukraińską zupę: solanka

5 porcji e

W ciągu zaledwie paru dni miałem w rękach kilkanaście menu z różnych niemieckich restauracji. A w każdym… solanka!

Wołowinę wkładamy do zimnej wody, wrzucamy obraną cebulę i przyprawy. Gotujemy około 2 godzin na małym ogniu (w trakcie gotowania ściągamy szumowiny).

 

Po tym czasie do wywaru dodajemy pokrojone w kostkę salami i gotujemy na wolnym ogniu. Na patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy posiekaną cebulę i marchew startą na tarce o dużych oczkach. Doprawiamy cukrem i koncentratem pomidorowym. Dusimy chwilę i przekładamy do wywaru. Na patelnię wrzucamy posiekane pieczarki. Przesmażamy na złoto, po czym dokładamy do garnka razem ze startymi ogórkami kiszonymi i z wodą z kiszenia. Na koniec dorzucamy oliwki i kapary. Gotujemy jeszcze chwilę. W razie potrzeby doprawiamy solą i pieprzem. Podajemy z plastrami cytryny i natką pietruszki.

 

PS

Moim zdaniem najlepiej zrobić solankę rano i dać jej odpocząć. Podgrzana smakuje najlepiej. Nawet jeśli nie ma się kaca!

© KUKBUK 2017