Pettole - KUKBUK

Pettole

Z okazji tłustych dni w Apulii smaży się drożdżowe ciastka, które nieco przypominają pączki i nazywają się pettole.
Bartek Kieżun

Bartek Kieżun

Krakowski Makaroniarz
Bartek Kieżun, z wykształcenia antropolog kultury, z zamiłowania kucharz. Miłośnik książek, nie tylko kulinarnych. Publikuje w magazynie KUKBUK, stale współpracuje z Radiem Kraków. Jako kucharz gotuje, karmi, prowadzi warsztaty, organizuje wyjątkowe kolacje degustacyjne oraz sędziuje na konkursach kulinarnych i pisze książkę o włoskich kulinariach.

pettole paczki kukbuk

Od czasu obejrzenia „Mine vaganti” Ferzana Özpeteka marzę o Apulii. O tym, by zobaczyć Lecce, stolicę regionu, w której króluje barok bardziej szalony niż ten sycylijski, choć wydawać by się mogło, że to niemożliwe. O tym, aby się wygrzać latem w apulijskim słońcu. I o tym, żeby zobaczyć pola pszenicy ciągnące się po horyzont ginący w morzu, bo Apulia to spichlerz Italii.

 

Jak okiem sięgnąć – wszędzie pszenica durum, która stanowi bazę do wyrobu suchych makaronów. Ze zbóż tylko triticum durum radzi sobie w suchym i gorącym klimacie. Pola twardej pszenicy czasem są poprzecinane gajami oliwnymi, bo oliwa to drugi z apulijskich skarbów. A jeśli nie oliwki, no to winogrona, bo Apulia produkuje też mnóstwo dobrego wina (tego gorszego również).

pettole paczki kukbuk

W Bari, gdzie urodziła się królowa Bona, w 1647 roku wybuchł nawet pszeniczny bunt. Panujący tam wówczas Hiszpanie chcieli wiedzieć, ile pszenicy zużywają Apulijczycy do wytwarzania makaronu. Po ośmiu dniach zrezygnowali z prób opodatkowania ziarna, ponieważ złość mieszkańców Bari i sposób jej wyrażania były bardzo gwałtowne i nie zostawiały cienia wątpliwości, gdzie butni Apulijczycy mają hiszpański podatek.

Okolice włoskiej ostrogi słyną również z dużej różnorodności chleba, który tam powstaje, oraz z hodowli małży i ostryg w Zatoce Terenckiej. Zaś za architektoniczną wizytówkę regionu uchodzi Castel del Monte, postawiony przez Ferdynanda II. Jest ośmioboczny, ma osiem ośmiobocznych baszt i osiem okien na każdym piętrze. Nie wiadomo, czy cesarz, stawiając go, miał jakiś plan, czy był po prostu szalony.

Na razie zwiedzam Apulię przez komputer i czytając książki, również kucharskie. A w nich znalazło się miejsce na tamtejszy tłusty czwartek, który we Włoszech nazywa się il giovedì grasso. Po nim następuje kilka dni spokoju i zupełnie z zaskoczenia przed Środą Popielcową wypada bonusowy il martedì grasso, czyli tłusty wtorek.

 

– Bartek

pettole paczki kukbuk
pettole paczki kukbuk

Pettole

dla 4 osób j n

Drożdże rozpuszczamy w ciepłym mleku z cukrem. Odstawiamy na chwilę, by zaczęły pracować. Do mąki z solą wlewamy miód i ciepłe mleko. Wyrabiamy ciasto, początkowo łyżką, a potem rękoma. Ciasto będzie bardzo luźne. Dodajemy tyle mąki, by udało się je sformować w jeden kawałek. Tak przygotowane wkładamy do miski wysmarowanej oliwą i odstawiamy w ciepłe miejsce na 45 minut, by wyrosło. Po tym czasie łyżką odkrawamy kawałki ciasta, kręcimy z nich nieduże kulki, które smażymy w gorącym oleju, na średnim ogniu, aż będą złote. Odsączamy, posypujemy cukrem pudrem i mamy włoski tłusty czwartek albo nawet wtorek!

 

PS Z braku zdjęć z Apulii morskie pejzaże Zatoki Neapolitańskiej!

 

Więcej włoskich przepisów Bartka

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: