Pasta alla siracusana - KUKBUK

Pasta alla siracusana

Wspomnienie lata – sycylijski sos z bakłażanem, peperoncino, anchois, oliwkami i kaparami.
Bartek Kieżun

Bartek Kieżun

Krakowski Makaroniarz
Bartek Kieżun, z wykształcenia antropolog kultury, z zamiłowania kucharz. Miłośnik książek, nie tylko kulinarnych. Publikuje w magazynie KUKBUK, stale współpracuje z Radiem Kraków. Jako kucharz gotuje, karmi, prowadzi warsztaty, organizuje wyjątkowe kolacje degustacyjne oraz sędziuje na konkursach kulinarnych i pisze książkę o włoskich kulinariach.

Pasta alla siracusana kukbuk

„Eureka!” mógłbym wrzasnąć w Syrakuzach, gdybym był  nieco gorzej wychowany. Ale gdybym bardziej uważał w szkole na historii, to pewnie siedziałbym cicho. A tak bąknąłem sobie tylko „Eureka!” pod nosem, bo właśnie odkryłem, że jestem na Sycylii, czyli w starożytnej Grecji. I nie była to pierwsza „Eureka” w tej okolicy.

Pierwszy był Archimedes, Grek z dziada pradziada, zamieszkały w Syrakuzach prawie dwa tysiące lat temu. Wymyślił, że ciało zanurzone w wodzie traci pozornie na wadze tyle, ile waży woda wyparta przez to ciało! Wymyślił, krzyknął co trzeba i z wanny wyskoczył, by prawo zapisać. Dylemat, o co cały ten szum, skoro ciało traci tylko pozornie, zapewne był mu kompletnie obcy. Zapisał prawo i zapisał się w historii jako wielki Grek, mimo że chłopak był z Syrakuz. Wiele lat, kilka wojen i dwa potężne trzęsienia Ziemi później, Sycylia z Grecją ma już wspólne wyłącznie wspomnienia.

Drugi raz mógłbym krzyknąć „Eureka!”, kiedy odkryłem, że w Syrakuzach jest genialna katedra. Wielka grecka budowla poświęcona Atenie została w średniowieczu przebudowana na trójnawową bazylikę chrześcijańską, a po drodze była też meczetem. Gdy w wyniku trzęsienia Ziemi katedra straciła fasadę, dobudowano jej nową barokową i tak powstało jedno z najbardziej fascynujących miejsc kultu jakie przyszło mi oglądać. Do dziś zachowały się tam greckie kolumny, normańskie mozaiki, XIII wieczna chrzcielnica i gotyckie stalle.

A moja trzecia „Eureka!” miała miejsce już po powrocie z Sycylii, czyli jak już wiemy, ze starożytnej Grecji.

Leżałem w łóżku przeglądając wielkie tomiszcze poświęcone kuchni sycylijskiej nabyte w księgarni w Modice. Pasta alla Siracusana! Skład wyglądał wyjątkowo kusząco.

W porze obiadu wszystkie składniki zostały skompletowane, a ja przystąpiłem do kucharzenia w syrakuzańskim stylu.

– Bartek

Pasta alla siracusana kukbuk
Pasta alla siracusana kukbuk

Pasta alla siracusana

5 porcji a

Na mocno rozgrzanej oliwie smażymy bakłażana pociętego w drobną kostkę. Gdy zrobi się złoty, dodajemy posiekane obrane pomidory i posiekany ząbek czosnku. Dusimy kilkanaście minut, aby bakłażan zmiękł. Potem dodajemy peperoncino w cienkich talarkach i anchois. Chwilę dusimy. Dorzucamy oliwki i kapary. Jeśli to konieczne -dosalamy i przyprawiamy pieprzem. Wszystko razem dusimy kolejnych kilka minut. Podajemy z długim makaronem.

Po zjedzeniu posiłku wypijamy kieliszek limoncello z sycylijskich cytryn i wrzeszczymy do woli „Eureka!”, zachwycając się syrakuzańską kuchnią.

Ja żegnam się tym przepisem z latem, bo pikantność peperoncino jeszcze troszkę rozgrzewa. Jednak powoli nadchodzi już czas ragù i innych gęstych, rozgrzewających sosów. Nadchodzi czas pieczeni, czerwonego wina, nalewek i czekolady. Ryby, owoce morza i białe wino ze smutkiem żegnam do wiosny.

Bartka Kieżuna.

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: