Pasta aglio - błyskawiczny obiad - KUKBUK

Pasta aglio – błyskawiczny obiad

Przepis na makaron z sosem aglio e olio – łatwiej się nie da.
Bartek Kieżun

Bartek Kieżun

Krakowski Makaroniarz
Bartek Kieżun, z wykształcenia antropolog kultury, z zamiłowania kucharz. Miłośnik książek, nie tylko kulinarnych. Publikuje w magazynie KUKBUK, stale współpracuje z Radiem Kraków. Jako kucharz gotuje, karmi, prowadzi warsztaty, organizuje wyjątkowe kolacje degustacyjne oraz sędziuje na konkursach kulinarnych i pisze książkę o włoskich kulinariach.

pasta_aglio_kukbuk

Kiedy znienacka atakuje głód, a lodówka jest pusta albo kiedy wraca się do domu o zmroku i trzeba szybko coś ugotować, albo gdy niezapowiedzianym gościom zaczyna burczeć w brzuchach – co robić? To proste! Pasta aglio, olio e…

Kilka produktów zawsze mam w domu. Parę kilogramów makaronu o kształtach wszelkich. Kawałek grana w lodówce. Oliwę prosto z Włoch, koniecznie extra vergine. Na parapecie lub balkonie zioła: tymianek, rozmaryn i bazylię. Czosnek zazwyczaj też i do tego własnoręcznie suszone peperoncino. Dlatego nagły atak gości lub głodu mi niestraszny.

 

Pasta aglio, olio e peperoncino jest jednym z najprostszych dań, jakie można sobie wyobrazić. I najszybszych. To też test dla kucharza, bo łatwo je zepsuć przez chwilę nieuwagi, paląc czosnek na złoty wiór. Przepis nie ma znanych korzeni ani nie zna miejsca swojego pochodzenia. Wiadomo tylko tyle, że w każdym rejonie środkowych Włoch znajdziecie to danie. W Neapolu mówią, że to ich, Lacjum i Abruzja mają tak samo.

Ja swoje pierwsze aglio, olio e peperoncino zjadłem w Toskanii. Nieco złośliwa plotka głosi, że to biedniejsza wersja makaronu z małżami – bez małży.

Dla tych, którzy nie lubią pikantnych potraw, mam wersję z rozmarynem. To zupełnie inne danie, mocno żywiczne, ale równie jak pikantna wersja smakowite. Do tego każde z nich uchodzi za afrodyzjak. Jeśli nie macie takich zapasów w domu jak ja, a czujecie zbliżający się atak głodu, polecam szybkie zakupy i ultrakrótką wizytę w kuchni.

pasta_aglio_kukbuk
pasta_aglio_kukbuk

Pasta aglio – błyskawiczny obiad

4 porcje a

Pasta aglio, olio e…

Osiem minut wystarczy, by ugotować spaghetti i jednocześnie przygotować sos. Dlatego jednocześnie wstawiamy wodę na makaron oraz rozgrzewamy na patelni oliwę. Posiekany czosnek powinniśmy włożyć do ciepłej oliwy, ale nie takiej maksymalnie rozgrzanej. Zaraz po czosnku dodajemy peperoncino – dla czterech osób płaską łyżeczkę suszonego, jeśli macie świeże, to dwie sztuki powinny wystarczyć – lub czubatą łyżkę listków rozmarynu (w wersji niepikantnej). Podgrzewamy na minimalnym ogniu kilka minut. Cały sekret w tym, by rozmaryn lub peperoncino i czosnek oddały aromat oliwie, ale ten ostatni nie może zbrązowieć. Do sosu dodajemy prawie do końca ugotowany makaron, ostatnią minutę powinien spędzić na patelni, dochodząc do poziomu al dente. Gdy go osiągnie – podajemy z dodatkiem tartego sera. W wersji z rozmarynem zamiast sera bywa używana odrobina bułki tartej.

I tyle, mało pracy, osiem minut i głód zaspokojony, goście nakarmieni. Sukces po prostu! A sukces to skuteczny afrodyzjak…

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: