Obiad na jesień - pasticcio, grecka zapiekanka makaronowa - KUKBUK

Obiad na jesień – pasticcio, grecka zapiekanka makaronowa

Makaron po grecku – zapiekany z mielonym mięsem ze szczyptą cynamonu i sosem beszamelowym z fetą.
Bartek Kieżun

Bartek Kieżun

Krakowski Makaroniarz
Bartek Kieżun, z wykształcenia antropolog kultury, z zamiłowania kucharz. Miłośnik książek, nie tylko kulinarnych. Publikuje w magazynie KUKBUK, stale współpracuje z Radiem Kraków. Jako kucharz gotuje, karmi, prowadzi warsztaty, organizuje wyjątkowe kolacje degustacyjne oraz sędziuje na konkursach kulinarnych i pisze książkę o włoskich kulinariach.

kukbuk zapiekanka makaronowa krakowski makaroniarz

Delikatnie mówiąc, sprawa z makaronem jest niejasna. Jedni twierdzą, że pochodzi z Chin, inni – że z Grecji. Wszyscy zaś myślą, że z Włoch.

 

Kilka rzeczy wiadomo na pewno. Fakt, że kluski jedzono w neolicie w Chinach, jest niepodważalny. Wiadomo też, że na terytorium Europy jakaś forma klusek istniała już w XII wieku, bo opisuje je Al-Idrisi, arabski kartograf i historyk, tyle że był to makaron z mąki jęczmiennej. Wiadomo również, że notatki Al-Idrisiego odnoszą się do terenów Sycylii i Kalabrii, czyli dzisiejszych Włoch, ale wówczas ziemie te były pod panowaniem arabskim, a chwilę wcześniej rządzili tam Grecy. Zatem początki makaronu rozmywają się coraz bardziej… Tak czy owak, kluska, sama w sobie, w basenie Morza Śródziemnego zrobiła zawrotną karierę.

kukbuk zapiekanka makaronowa krakowski makaroniarz

Dalmacja i jej kuchnia jest nie do pomyślenia bez makaronu, o czym się przekonałem, w przelocie chwytając ostatnią książkę Roberta Makłowicza. Grecy też nie wyobrażają sobie życia bez makaronu – w każdej greckiej tawernie podają go na wiele sposobów, a sklepowe półki uginają się pod ciężarem klusek.

 

Dlatego kiedy przeglądałem książkę „Kuchnia grecka” George’a Calombarisa, obecność makaronu w niej wcale mnie nie zdziwiła. Co więcej, kiedy moje oko ujrzało przepis na pasticcio, przypomniałem sobie, że to jedno z pierwszych dań, które, dzieckiem w kołysce niemalże, przygotowałem samodzielnie. Znalazłem w domu książkę z przepisami i zabrałem się do dzieła bez wahania, ku uciesze rodzicielki, która nie musiała tego dnia gotować – i choć niedoświadczony, najwyraźniej trzymałem się przepisu, bo wyszło bardzo zacnie, zwłaszcza jak na 13-latka. „Klasyczny przykład comfort food”, pomyślałem dziś i zabrałem się do makaronu według greckich wytycznych.

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: