Najsłynniejszy włoski deser: Tiramisu - KUKBUK

Najsłynniejszy włoski deser: Tiramisu

To deser legenda. Kochają go dzieci i dorośli, psy i koty – przynajmniej moje. Ale skąd się wziął, tego nikt nie wie!
Bartek Kieżun

Bartek Kieżun

Krakowski Makaroniarz
Bartek Kieżun, z wykształcenia antropolog kultury, z zamiłowania kucharz. Miłośnik książek, nie tylko kulinarnych. Publikuje w magazynie KUKBUK, stale współpracuje z Radiem Kraków. Jako kucharz gotuje, karmi, prowadzi warsztaty, organizuje wyjątkowe kolacje degustacyjne oraz sędziuje na konkursach kulinarnych i pisze książkę o włoskich kulinariach.

tiramisu kukbuk

To deser legenda. Kochają go dzieci i dorośli, psy i koty – przynajmniej moje. Ale skąd się wziął, tego nikt nie wie!                                                                                                                  

 

W Rzymie mówią oczywiście, że to deser rzymski, bo wszystko, co włoskie, jest rzymskie. Tak to już jest ze stolicami. Nieco zarozumiały lud rzymski lekceważy historie opowiadane w innych włoskich prowincjach.

 

Na przykład w Toskanii. Cosimo de’ Medici był strasznym łakomczuchem, mówi legenda. Kiedy wybrał się na objazd swoich ziem, a było to już po podbiciu Sieny przez Lorenza, zapragnął odwiedzić również piękne miasto. Cukiernicy dostali szału, wiadomo bowiem było, że Cosimo uwielbia słodycze. Zapragnęli przyrządzić deser słodki, ale charakterny, prosty, ale wyrafinowany. I kiedy Cosimo przybył na sieneński dwór, postawiono przed nim miskę. Skrywała ona deser o nazwie zuppa del duca, nazwany tak na cześć księcia. W annałach stoi, że było to coś na kształt tiramisu…

 

W Piemoncie nie chcą być gorsi. Też mają swojego bohatera. Do powstania tiramisu miał się przyczynić nieposkromiony apetyt włoskiego premiera. Camillo Cavour, mający ulicę w każdym włoskim mieście, zupełnie jak Garibaldi, uznawany za jednego z czterech ojców narodu włoskiego, też uchodził za smakosza, by rzec delikatnie. Na jego cześć cukiernicy z Turynu mieli przygotować pyszny deser wykorzystujący piemonckie biszkopty zwane savoiardi. Legenda poparta obecnością ciasteczek zdaniem Piemontczyków jest wystarczającym dowodem na to, gdzie wymyślono tiramisu.

 

Mieszkańcy Lombardii są innego zdania i mają podobny do Turyńczyków dowód na lombardzkie korzenie słynnego włoskiego deseru. To mascarpone. Ten śmietankowy ser wytwarza się w okolicach Mediolanu, zatem tiramisu ma być efektem pracy lombardzkich cukierników.

Ze wszystkich powyżej kpi sobie Veneto. Dumni Wenecjanie doskonale wiedzą, że po włosku tiramisu oznacza podnoszenie i wiedzą też, co ów deser miał podnosić w weneckich burdelach. Siły za pomocą tiramisu miał regenerować nawet Casanova.

Fakt, że przewiezienie w czasach Casanovy mascarpone, bardzo nietrwałego sera, z Mediolanu do Wenecji trwałoby tyle, że ser zepsułby się ze trzy razy po drodze, nie robi na Wenecjanach pozornie żadnego wrażenia. Piszę „pozornie”, bo od lat 60. w Veneto lansowana jest teza, że za tiramisu stoi mamma z Treviso, która chciała tym przysmakiem zregenerować nadwątlone porodem zdrowie własnej córki.

 

Zima idzie, zatem skoro pomaga w połogu i na inne przypadłości, to myślę sobie, że teraz tiramisu obowiązkowo!

 

– Bartek Kieżun

kukbuk tiramisu

Najsłynniejszy włoski deser: Tiramisu

6-8 porcji n

Do zaparzonej i przestudzonej kawy, ewentualnie lekko osłodzonej, wlewamy alkohol. Żółtka ubijamy z cukrem. Kiedy krem będzie puszysty, dodajemy mascarpone i delikatnie mieszamy szpatułką. Białka ubijamy na sztywną pianę i łączymy z kremem na bazie mascarpone (mieszamy, nie używając miksera, bo mascarpone popłynie).

Savoiardi zanurzamy na krótko w kawie z alkoholem. Układamy warstwę namoczonych ciastek na dnie prostokątnej, niezbyt wysokiej formy, nakładamy na nie warstwę kremu i przykrywamy ją biszkoptami, pamiętając, by ułożyć je pod kątem prostym w stosunku do tych na spodzie – łatwiej będzie nakładać gotowe tiramisu. Ciasteczka przykrywamy kremem, a wierzch posypujemy gorzkim kakao!

Odstawiamy na mniej więcej 4 godziny.

 

PS

Niektórzy nie używają białek i z kremem zatrzymują się na etapie żółtek z mascarpone. Sprawdźcie, która wersja bardziej wam smakuje!

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: