Makaron ze speckiem, radicchio i kakao - KUKBUK

Makaron ze speckiem, radicchio i kakao

Sos z dodatkiem kakao? Ze speckiem i radicchio łączy się doskonale.
Bartek Kieżun

Bartek Kieżun

Krakowski Makaroniarz
Bartek Kieżun, z wykształcenia antropolog kultury, z zamiłowania kucharz. Miłośnik książek, nie tylko kulinarnych. Publikuje w magazynie KUKBUK, stale współpracuje z Radiem Kraków. Jako kucharz gotuje, karmi, prowadzi warsztaty, organizuje wyjątkowe kolacje degustacyjne oraz sędziuje na konkursach kulinarnych i pisze książkę o włoskich kulinariach.

kukbuk makaron speck

Z czego to czerwone? – rzuciłem przed siebie – to radicchio (radidżjo)? To radicchio (radikjo) duszone z czerwonym winem – usłyszałem w odpowiedzi i zacząłem się prędko zastanawiać, gdzie się schować. (Głupieję!? – może te XIX wieczne plotki o bakłażanach to jednak prawda.) Poczułem się jak Bridget Jones na bankiecie z okazji wydania „Motocykla Kafki”.

Do You know Mister Raschid where the toilet are?  – tłukło się w mojej głowie podczas, gdy niewzruszony Massimo nakładał figową musztardę na talerze z serami. Nie wiedziałem wtedy jeszcze, że to Massimo, nie wiedziałem też kim jest Massimo. Ale w tej kwestii szybciej niż we włoskim nadrobiłem zaległości.

– oprócz tego, że brzmi to jak najpiękniejsza muzyka to tym wszystkim ponad sześćdziesiąt lat temu zajął się dziadek Massimo. Dziś Fattorie del Duca we Włoszech prowadzi jego ojciec, a on i Chiara robią to samo w Krakowie. Co ich podkusiło do przeprowadzki do dalekiego północnego kraju nie wiem, ale może nie muszę. Najważniejsze, że to dzięki nim możemy ugotować w końcu najprawdziwszą carbonarrę i arrabiatę. Bo mają , czyli dojrzewający świński policzek. Bo  to kompromis. Powinno być . I jest.

 

Dzięki prosecco powoli przestawałem czuć się jak Bridget Jones.

 

Massimo opowiadał o , swoich rodzinnych stronach, o ręcznych zbiorach winogron w górzystym terenie, a my popijaliśmy , które kiedyś robiło się ze szczepu , a teraz już nie, bo tego wina wolno rocznie wyprodukować tylko określoną ilość butelek. Pewnie po to, byśmy nie zwariowali od nadmiaru dobroci. Ale co zrobić z resztą? W dialekcie z  szczep, z którego robi się  nazywa się . I teraz mamy dozwoloną ilość na półkach i do tego o wiele więcej butelek . Tak samo pysznej. Sam tego nie wymyśliłem. Za winnymi anegdotami stał Janusz z The Fine Food Group, gospodarz tego wieczoru. Opowiadał i polewał. Przerobiliśmy z nim całą północ Italii prawie i to przed północą. Z  zrobił wycieczkę do południowego Tyrolu do , potem do Piemontu na  o dziwnej nazwie , co znaczy księżyc i ognisko. I znów w okolice Wenecji.

A kiedy my zaśmiewaliśmy się z Chiarą dobiegł nas wojowniczy okrzyk. Damski głos obwieścił światu: słonina!? Znaczyło to, że Massimo przygotował polentę z lardo, toskańską dojrzewającą z ziołami słoniną. A to wszystko przed makaronem gotowanym w sosie, który przygotował Cesare z Akademii Kuchni Włoskiej, ten sam, co krzyczał na mnie, że nie gmeram łyżką w risotto.

p.s

1. : do tego dania powinniśmy użyć takiego z Treviso, owalnego, w Polsce dostępna jest raczej wersja okrągła, łagodniejsza, gdybyście dostali , włóżcie je do sosu przed makaronem – jest bardziej gorzkie i musi oddac gorycz w winie!

2.najlepszy  to ten z regionu Dolomity, produkowany w małej austriackiej enklawie w regionie , i to on stoi za smakiem makaronu, ale jak się nie da to kupcie jaki będzie!

3. Włosi często gotują makaron w sosie, to popularna metoda, mniej brudzenia, i więcej smaku w makaronie, wadą jest troszkę dłuższe gotowanie, ale coś za coś!

4. Takie imprezy tematyczne mają odbywać się częściej – jak się czegoś dowiem dam znać!

kukbuk makaron speck
kukbuk makaron speck

Makaron ze speckiem, radicchio i kakao

4 porcje d

Na patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy posiekaną cebulę i czekamy aż się zeszkli. Dokładamy  pocięty w słupki i po chwili dolewamy prosecco. Gdy wino odparuje dolewamy szklankę ciepłej osolonej wody i dokładamy makaron. Po chwili obracamy makaron tak aby gotował się równomiernie. Zanim makaron dojdzie do fazy prawie al dente, tak w połowie gotowania dolewamy śmietanę i znów obracamy makaron. Dokładamy grubo posiekane  i ser. Jeśli to potrzebne dosalamy i wsypujemy szczyptę pieprzu. Gdy ser się rozpuści nakładamy na talerze i posypujemy kakao.

Tak przygotowany makaron to idealne danie na kolację wczesną wiosną. Niby ciepło, ale wieczorem potrzeba solidnego górskiego posiłku. Poczujecie się jak w Alpach, albo w Dolomitach. A jeśli nie chcecie poczuć się jak Bridget i mylić pana Rushdiego z panem Raschidem powtarzajcie po cichu RADIKJO, żeby nigdy nie wypsnęło się Wam to drugie.

makaron speck kukbuk
makaron speck kukbuk
makaron speck kukbuk
makaron speck kukbuk
makaron speck kukbuk
makaron speck kukbuk
makaron speck kukbuk
makaron speck kukbuk
makaron speck kukbuk
makaron speck kukbuk
makaron speck kukbuk
makaron speck kukbuk
makaron speck kukbuk
makaron speck kukbuk
makaron speck kukbuk
makaron speck kukbuk
makaron speck kukbuk
© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: