Koktajl z owoców czarnego bzu i zielonej herbaty - KUKBUK

Koktajl z owoców czarnego bzu i zielonej herbaty

Przetwarzajmy kwiaty i owoce czarnego bzu, będą idealne do lemoniad, szprycerów i koktajli.

Zdjęcia: Bartek Kieżun, Krakowski Makaroniarz

Bartek Kieżun

Bartek Kieżun

Krakowski Makaroniarz
Bartek Kieżun, z wykształcenia antropolog kultury, z zamiłowania kucharz. Miłośnik książek, nie tylko kulinarnych. Publikuje w magazynie KUKBUK, stale współpracuje z Radiem Kraków. Jako kucharz gotuje, karmi, prowadzi warsztaty, organizuje wyjątkowe kolacje degustacyjne oraz sędziuje na konkursach kulinarnych i pisze książkę o włoskich kulinariach.

owoce czarnego bzu kukbuk

Przetwarzajmy kwiaty i owoce czarnego bzu, będą idealne do lemoniad, szprycerów i koktajli.

 

O tej samej porze w zeszłym roku przypomnieliśmy sobie, że na nasypie kolejowym koło naszego lokalu rośnie czarny bez. Dotychczas go nie zbieraliśmy z jednej zasadniczej przyczyny – krzewy czarnego bzu zakorzeniły się pod trakcją kolejową i obawialiśmy się, że w owocach mogą się pojawić śladowe ilości metali ciężkich. Nie mieliśmy jednak pewności, zdecydowaliśmy się więc zebrać owoce i spróbować je przetworzyć…


Syrop wyszedł znakomity, ale ciągle nie było wiadomo, czy jest zdatny do picia. Postanowiliśmy wysłać próbki do analizy laboratoryjnej w sanepidzie. Ku naszemu zaskoczeniu wyniki nie wykazały żadnych szkodliwych substancji – okazało się wręcz, że owoce pochodzące z nasypu kolejowego na Powiślu można uznać za ekologiczne!


To był początek moich rozmyślań na temat jadalności produktów pochodzących z miejskich upraw. Niedawno, podczas Targów Książki Kulinarnej w Zamku Ujazdowskim, miałem okazję rozmawiać na ten temat z Luizą Trisno, właścicielką restauracji Ramen Girl of Yellow Dog. Zgodziliśmy się, że powszechny pogląd, że rolnictwo wiejskie zawsze daje wyższą jakość niż uprawa miejska, bardzo często jest błędny. Nierzadko uprawy spoza granic miasta są narażone na działanie pestycydów, które tak głęboko wnikają w glebę, że potrafią skazić cały ekosystem. Luiza potwierdziła, że ma podobne doświadczenia – jej również zdarza się wysyłać swoich kucharzy na zbiory do krakowskich parków.

 

Owoce czarnego bzu są bardzo zdrowe, ale mają niewiele smaku. Jak więc nadać przetworowi smak, równocześnie nie gubiąc specyfiki, kluczowego dla niego, owocu? Moim rozwiązaniem było dodanie do przetworu ekstraktu z kwiatów czarnego bzu, o które łatwo w sklepach zielarskich. Nawiasem mówiąc, możemy cieszyć się czarnym bzem w pełni i przetwarzać zarówno owoce, jak i kwiaty, tyle że te pojawiają się pierwsze, w czerwcu. Syrop z kwiatów czarnego bzu nadaje się idealnie do osłodzenia lemoniad, szprycerów oraz koktajli. Oto pomysł na jeden z nich.

owoce czarnego bzu kukbuk

Koktajl z owoców czarnego bzu i zielonej herbaty

3 - 4 porcje a

Robimy syrop. Miażdżymy owoce moździerzem. Dodajemy pozostałe składniki, gotujemy na wolnym ogniu przez pół godziny. Następnie przecedzamy syrop przez sito i rozlewamy do wysterylizowanych butelek.

Przepis: Julian Karewicz

Zdjęcia: Bartek Kieżun, Krakowski Makaroniarz

 

 

 

 

 

 

Parzymy ziołową herbatę zgodnie z zaleceniami producenta. Odcedzamy i przelewamy do shakera, dodajemy syrop, sok z limonki, gin i likier ziołowy. Zasypujemy całość kostkami lodu. Wstrząsamy energicznie przez mniej więcej 15 sekund, a następnie przecedzamy do wysokiego szkła typu high ball. Dolewamy wody gazowanej (do trzech czwartych wysokości) i mieszamy delikatnie, by nie rozgazować drinka. Zasypujemy kostkami lodu tak, by płyn dosięgnął rantu szkła.

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: