Karmelowe żeberka - KUKBUK

Karmelowe żeberka

Amerykańskie danie po francusku? Nie ma rzeczy niemożliwych, dlatego żeberka dusimy w aromatycznym sosie karmelowo-piwnym.

Bartek Kieżun

Bartek Kieżun

Bartek Kieżun

Krakowski Makaroniarz
Mentalny Włoch uwięziony w Polsce. Współtwórca nieistniejącego już kultowego baru Miejsce na krakowskim Kazimierzu oraz wciąż prężnie działającego sklepu pod tą samą nazwą z kolorowym designem lat 50., 60. i 70.

Blog Krakowskiego Makaroniarza ukończył właśnie drugi rok życia. Postanowiłem przygotować sobie urodzinowe żeberka, amerykańskie z gruntu, które w Paryżu również smakują doskonale albo nawet lepiej.

Na nieco fałszywą nutę zaśpiewałem sam sobie „Sto lat”. Nuta była nieco fałszywa, bo słoń nadepnął mi na ucho we wczesnym dzieciństwie. Dziś cieszę się z tego powodu szalenie. Mógł przecież nadepnąć na przykład na język! A z językiem jak ogon bobra wyglądałbym dość głupio!

Drugie urodziny, nie ukrywam, napawają mnie większą dumą niż pierwsze. Kolejne pięćdziesiąt dwa przepisy za mną – to znaczy, że razem było ich sto cztery. Dodatkowo: własnoręcznie filetowałem doradę, odwiedziłem Cremonę i Genuę oraz poszerzyłem wiedzę o endemicznych włoskich szczepach o kilka sztuk, dosłownie, co oznacza, że przede mną kryją swoje właściwości pozostałe, w liczbie około tysiąca. Nadal nie byłem w Apulii ani w Marche, ani też nie pogłębiłem swojej zażyłości z Najjaśniejszą. Mozaiki Rawenny kuszą i kusić będą jeszcze chwilę. Marzę również o odwiedzinach w pałacu książęcym w Urbino! Z ośmiornicą wywijałbym chętnie hołupce! I poszukałbym trufli gdzieś w Piemoncie. Krótko mówiąc, wciąż wiele jest do zrobienia!

Urodziny, podobnie jak w roku ubiegłym, postanowiłem świętować na francuską nutę. Dobrze się składa, że jesień to czas premier, sypnęło kulinarnymi nowościami. Wśród nich „Moja kuchnia w Paryżu” Davida Lebovitza, książka kulinarna, w której, o dziwo, więcej jest do czytania niż do oglądania. Rzekłbym, prawdziwy podręcznik. Urzekający w dodatku anegdotami z życia Amerykanina w Paryżu, mieście, w którym wszyscy znają się na jedzeniu. A przynajmniej tak im się wydaje. David nie szczędzi, jak widać, Francuzom sympatycznych uszczypliwości, dając jednocześnie popis kulinarnej erudycji.

 

Moje oko wychwyciło przynajmniej tuzin smakowitości do ugotowania od razu, teraz, zaraz. Rozsądek podpowiada jednak, by robić to po kolei.

 Zakupiłem mięso i piwo niezbędne do ich przygotowania. Udałem się do domu. Przyrządziłem, podałem i przy oblizywaniu palców, po posiłku, powiedziałem tylko: „Po pierwsze pożarliśmy kilogram żeberek, po drugie gratuluję, nie zostawiliśmy ani kawałka do zdjęcia!”.

Zatem ponownie udałem się do sklepu i powtórzyłem wszystkie czynności, by swoje starania uwiecznić na zdjęciu i zaprezentować, jak wygląda moja wersja żeberek Davida.

 

– Bartek

Karmelowe żeberka

4 porcje d

Amerykańskie danie po francusku? Nie ma rzeczy niemożliwych, dlatego żeberka dusimy w aromatycznym sosie karmelowo-piwnym.

Cukier biały i brązowy mieszamy i wsypujemy na patelnię. Podgrzewamy na wolnym ogniu, aż zrobi się bursztynowy i zacznie pływać. Pilnujemy, by się nie przypalił. Wyłączamy gaz, gdy tylko zacznie dymić. Wlewamy na patelnię piwo, mieszamy i odstawiamy do przestudzenia. Masa karmelowa stwardnieje, ale to nic. W miseczce mieszamy pozostałe składniki sosu. Wlewamy całość na patelnię. Wkładamy pocięte żeberka. Dusimy w sosie po jednej i po drugiej stronie około 10 minut. Przekładamy wszystko do naczynia żaroodpornego, przykrywamy i wstawiamy do nagrzanego do 190 stopni piekarnika. Pieczemy około półtorej godziny. Kilkakrotnie obracamy mięso w trakcie pieczenia. Gdy będzie prawie gotowe, odkrywamy naczynie i wstawiamy do piekarnika na kolejne pół godziny. Sos się nieco zredukuje. Podajemy z purée ziemniaczanym. Albo dyniowym. Albo z dobrym wiejskim chlebem.

PS

Nie, nie zapomniałem o soli, nie ma jej w przepisie u Davida, a mimo to danie wychodzi w sam raz słone!

Więcej przepisów Bartka

© KUKBUK 2017