Domowa granita malinowa - KUKBUK

Domowa granita malinowa

Dla tych, którzy nie mogą znaleźć na mieście porządnych lodów, mamy przepis na domowy mrożony deser z owocami i białym winem.
Bartek Kieżun

Bartek Kieżun

Krakowski Makaroniarz
Bartek Kieżun, z wykształcenia antropolog kultury, z zamiłowania kucharz. Miłośnik książek, nie tylko kulinarnych. Publikuje w magazynie KUKBUK, stale współpracuje z Radiem Kraków. Jako kucharz gotuje, karmi, prowadzi warsztaty, organizuje wyjątkowe kolacje degustacyjne oraz sędziuje na konkursach kulinarnych i pisze książkę o włoskich kulinariach.

granita bartek kiezun kukbuk

W Polsce, na wzór Italii, lodów w miastach coraz więcej. Również jak we Włoszech – w każdym oknie informacja, że samodzielnie robione, że tylko naturalne składniki itd. I wchodzi człowiek do środka, a tam lody… smerfowe!

Nie wiem, z jakich naturalnych składników się je robi, zakładam, że nie ze zmielonych smerfów, choć właściwie czemu nie? Łażę, próbuję i niewiele przyjemności z tego wynika. Truskawkowe, choć w sezonie, białe całe, no może lekko tylko różowe – i napis, że sorbet.

Malinowe, mimo że sezon dopiero się zaczyna, w sprzedaży są od trzech tygodni, a syntetyczny aromat tych lodów jest równie naturalny jak mrozy w lecie.

Nie jestem jeszcze całkiem stary, ale narzekam jak stary piernik. W przypadku lodów zwłaszcza. Kiedyś to były lody – chciałoby się powiedzieć. Nie jesteśmy w tym narzekaniu odosobnieni. W Italii sprawa wygląda tak samo. Lody niby naturalne, ale coś każe człowiekowi podejrzewać, że jednak z koncentratów, bo jeśli mango, to kolor ma taki, że aż razi, cytrynowe smakują, jakby były z soku cytrynowego z żółtych butelek, które zapełniają marketowe półki, a truskawkowe, w przeciwieństwie do polskich, są czerwone jak muchomory i pewnie równie jak one jadalne.

granita bartek kiezun kukbuk

Są wyjątki oczywiście i chwała im za to! W Krakowie warto wybrać się do lodziarni Donizetti w zasadzie na każde lody, na plac Szczepański na szafranowe, Good Lood ma fantastyczne śmietankowe na śmietanie z pobliskiej Skały, do waniliowych mam słabość na Starowiślnej, choć słodkie są jak miód. Ostatnio moje podniebienie uwiodły malinowe z Cupcake Corner – nie spodziewałem się tego wcale, ale po pestkach wchodzących między zęby można sądzić, że te lody leżały koło malin, i to całkiem długo! Smak też niczego sobie, dobry balans między nutami kwaskowatymi a słodyczą.

A czasem zabieram się do dzieła sam! Według przepisów z Sycylii, bo to tam powstała granita, matka wszystkich lodów.

Było to dość dawno temu i nieco dołożyli do miski Arabowie. Dziś nie wiadomo, czy przywieźli swój przepis, czy zaadaptowali lokalny, jedno jest prawie pewne: to oni sypnęli do kwaśnego soku cytrynowego nieco cukru, a całość wymieszali ze śniegiem z Etny, przechowywanym w lecie w specjalnych jaskiniach w celu chłodzenia nie tylko ludzi, ale też mięsa i warzyw. I tak powstała granita, potem lody, które Katarzyna Medycejska zawiozła do Francji, razem z widelcami.

Aby zrobić granitę w domu, wiele nie potrzeba. Trochę miejsca w zamrażarce i cierpliwości.

granita bartek kiezun kukbuk

Granita di lamponi

n

Dla tych, którzy nie mogą znaleźć na mieście porządnych lodów, mamy przepis na domowy mrożony deser z owocami i białym winem.

Wszystkie składniki blendujemy tak długo, aż na dnie nie będzie żadnych kryształków cukru – jednak nie za długo! Tak przygotowaną mieszankę wstawiamy do zamrażalnika na 4-6 godzin. Mieszamy co 45 minut, rozbijając stwardniałe fragmenty (najszybciej twardnieje przy bokach naczynia). Granita jest gotowa, gdy przypomina w strukturze mokry śnieg! Zjadamy od razu!

© KUKBUK 2017