Bożonarodzeniowy przysmak z Drezna: stollen - KUKBUK

Bożonarodzeniowy przysmak z Drezna: stollen

Drożdżowe ciasto pełne masła i rodzynek, do tego nadziewane marcepanem. Czy może być lepiej?
Bartek Kieżun

Bartek Kieżun

Krakowski Makaroniarz
Mentalny Włoch uwięziony w Polsce. Współtwórca nieistniejącego już kultowego baru Miejsce na krakowskim Kazimierzu oraz wciąż prężnie działającego sklepu pod tą samą nazwą z kolorowym designem lat 50., 60. i 70.

stollen krakowski makaroniarz

Do Drezna trafiłem w tym roku dwukrotnie. Raz w maju, drugi raz w sierpniu. Wówczas nikomu się nawet nie śniło przyrządzanie Stollen, czyli drożdżowej buły nadziewanej marcepanem, bo Stollen to przysmak bożonarodzeniowy.

Zimą z podróżami u mnie nieco gorzej. Bo kiedy jest zimno, cierpię katusze, więc siedzę pod kocem, w wannie albo w kuchni, a nie w samochodzie, pociągu czy samolocie. I kiedy tak siedzę, to myślę, co by tu jeszcze zjeść…

I co wymyśliłem tym razem? Otóż przypomniały mi się Drezno i wyjątkowa panorama miasta na lewym brzegu Łaby, oglądana z mostu zwanego Augustusbrücke, z dominującą nad wszystkim kamienną kopułą Frauenkirche. Dalej wszystko potoczyło się szybko: jeśli Drezno, to… Striezelmarkt, tamtejszy jarmark świąteczny, trwający mniej więcej miesiąc, od końca listopada do Bożego Narodzenia. Blisko 600-letnia tradycja sprawia, że drezdeński jarmark to jedno z największych i najstarszych tego typu wydarzeń w całych Niemczech. A strudel występujący w nazwie to słynne Dresdner Stollen, drożdżowe ciasto wypiekane ze sporym dodatkiem masła i rodzynek, do tego nadziewane marcepanem. Czy może być lepiej?

I tak z tego dumania nad kubkiem gorącego naparu z imbirem wyszło mi, że muszę iść do sklepu, bo skoro nie spróbowałem Stollen w Dreźnie, to trzeba nadrobić w Krakowie.

© KUKBUK 2017