Baskijski beret czekoladowy - KUKBUK

Baskijski beret czekoladowy

Zabrałem się do robienia pierwszego w swoim życiu baskijskiego beretu. Okazało się bowiem, że baskijski beret to ciasto. I to czekoladowe!
Bartek Kieżun

Bartek Kieżun

Krakowski Makaroniarz
Bartek Kieżun, z wykształcenia antropolog kultury, z zamiłowania kucharz. Miłośnik książek, nie tylko kulinarnych. Publikuje w magazynie KUKBUK, stale współpracuje z Radiem Kraków. Jako kucharz gotuje, karmi, prowadzi warsztaty, organizuje wyjątkowe kolacje degustacyjne oraz sędziuje na konkursach kulinarnych i pisze książkę o włoskich kulinariach.

ciasto czekolada pomarancza

Kiedy nie mogę podróżować fizycznie, podróżuję według klucza narzuconego przez książki kucharskie. Łyknę nieco Azji, bo bez pho robię fochy, czasem popiję gulasz egri bikavérem, bliny podam z kawiorem, a churrosa umoczę w hiszpańskiej czekoladzie. Przede wszystkim dręczy mnie i męczy Francja. Jej katedry na północy i bouillabaisse na południu. Czas zatem na kolejną wyprawę do kraju żabojadów bez wychodzenia z domu!

 

Francja pełną gębą! Zajrzałem do „Mojej małej francuskiej kuchni” Rachel Khoo i stwierdziłem, że przede mną przygoda, a nawet przygody. Pierwsza z zaopatrzeniem! Policzki z żabnicy na przykład. No wspaniale, najlepiej. Tyle że w Krakowie nawet żabnica jest problemem, o jej policzkach nie wspominając. W policzki to może człowieka mróz poszczypać. Wołowe są na zamówienie, a wieprzowych nikt na oczy nie widział, mimo że oczy dość blisko policzków są umiejscowione (ale za to dziś w sklepie o poranku zobaczyłem kurze nóżki, takie z pazurkami – więc kto wie, co spotka mnie jutro). Druga przygoda z ważeniem. Po włosku to jakoś można mniej więcej. We Francji już niekoniecznie – dwa dekagramy czekolady.

 Chryste, już zabierałem się do ułamków. Jeśli tabliczka ma piętnaście kostek i cała waży dziesięć dekagramów, to jedna kostka to…? Okazało się jednak, że jest możliwy zakup wagi kuchennej.

Myślenie o niej zajęło nam rok, zakup trwał trzy minuty. Przygoda trzecia – z metodami. Ubijanie na parze. Ratunku – postaw miskę na garnku z gotującą się wodą. Rachel dodała, że najpierw trzeba zdjąć pokrywkę (zdjąłem) i patrząc na jajka w misce, ryknąłem w kierunku salonu: „A mnie się te jajka nie ugotują?!” (Bo co to u licha za pomysł, albo gotuję, albo ubijam!). I jeszcze przygoda ze wspomnieniami. Spojrzałem na zdjęcie Rachel przed katedrą w Strasburgu i stwierdziłem, że nic nie pamiętam, a przecież tam byłem. Po chwili do mnie dotarło, że skoro się miało dwanaście lat, to katedry można nie pamiętać za dobrze.

ciasto czekolada pomarancza

Zaufałem jednak Rachel i po ubiciu jajek na puch (dziw nad dziwy, nie ugotowały się!) zabrałem się do robienia pierwszego w swoim życiu baskijskiego beretu. Okazało się bowiem, że baskijski beret to ciasto. Czekoladowe!

-Bartek

ciasto czekolada pomarancza

Béret basque au chocolat

12 porcji j n

Jajka wraz z cukrem ubijamy na parze, stawiając miskę na garnku z gotującą się wodą, ale tak, by woda nie dotykała miski. Kiedy jajka zrobią się prawie białe i potroją objętość, miskę odstawiamy na bok. Przesiewamy mąkę razem z kakao i w trzech porcjach wsypujemy do jajek. Bardzo delikatnie i krótko mieszamy. Przekładamy masę do formy nasmarowanej odrobiną masła i pieczemy 22-24 minuty. Po tym czasie wyciągamy biszkopt z formy i odstawiamy na kratce do wystudzenia.

W garnuszku przygotowujemy syrop. Zagotowujemy wodę z cukrem. Kiedy się rozpuści, wyłączamy gaz i odstawiamy do wystudzenia. Następnie mieszamy z likierem pomarańczowym.

W kolejnym garnuszku (tak, tak, dużo sprzętów to konieczność, gdy zabieramy się do francuskiej kuchni) przygotowujemy polewę. Zagotowujemy śmietanę, wrzucamy do niej pokruszoną czekoladę, szczyptę soli, masło i mieszamy do całkowitego rozpuszczenia czekolady. Polewa nie może stać za długo, bo będzie zastygać.

Biszkopt okrawamy po boku, tak by kształtem jeszcze bardziej zaczął przypominać beret. Potem przekrawamy go na pół w poziomie. Dolną część układamy na talerzu, na którym będziemy podawać ciasto, nasączamy solidnie syropem, smarujemy polewą i przykrywamy drugą połową ciasta. Smarujemy z góry drugą porcją syropu i rozprowadzamy polewę po całości. Ozdabiamy tartą czekoladą i skórką pomarańczową.

Składniki na 12 porcji (Rachel podaje na 8, ale to za mało)

Więcej włoskich przepisów Bartka

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: