Zupa z gęsi, papryki i gruszek - KUKBUK

Zupa z gęsi, papryki i gruszek

Agata Wojda przedstawia ciekawostki na temat poczciwych gęsi, które w listopadzie i tak kończą na talerzu. Niech to wszystko gęś kopnie…
Agata Wojda

Agata Wojda

Kuchnię zamiata
Czterokrotna zdobywczyni Bib Gourmand Michelin, felietonistka KUKBUK-a, najlepsza szefowa kuchni według żółtego przewodnika Gault & Millau.

agata zupa ges

Czy wiecie, że…

– Gęś zauważona na falach oceanu wywoływała radosne poruszenie wśród marynarzy, bo gwarantowała im, że od tego momentu szczęście ich nie opuści zarówno w interesach, jak i w spokojnym powrocie do domu.

– Gęsi nigdy nie trafiały na stoły celtyckie. Nie wypadało ich przyrządzać, niczym świętych krów w Indiach – należało je posiadać dla rozrywki i hołubić.

– W XII wieku gęś pojawiła się na herbach rycerzy – symbolizowała honor, podobnie jak lew, orzeł lub smok. A także płodność, dobrobyt i królewskość. Z herbu należało się wytłumaczyć, najlepiej jakąś świadczącą o waleczności rodu historią. Ta z Rzymem, uratowanym przez przestraszone w nocy gęsi, całkowicie wystarczyła ku chwale potomków tych, którzy rzekomo wrzask ten słyszeli i rzucili się do walki najdzielniej ze wszystkich.

– Gęsi mogłyby dostarczać zdjęcia Himalajów z wysokości 8 tysięcy metrów. Jedynym wytłumaczeniem, dlaczego muszą przelatywać akurat tamtędy, jest konsekwentne trzymanie się tradycji gatunku. Gęsi czyniły to, zanim wypiętrzyły się Himalaje, i pod żadnym pozorem nie zamierzają ustąpić.

– Gęś służyła czarownicom jako środek transportu na sabat. Zaprzęgano ją do rydwanu lub dosiadano jej jak miotły.

– Gęsi mają swoją grę. W wersji ekskluzywnej na placu w Mirano używa się tych ptaków jako pionków i przestawia je zgodnie ze wskazaniami kostki na 130-metrowej planszy. Wygrywa ten, kto pierwszy dotrze do pola numer 63. Zanim to nastąpi, czeka na niego 8 pól oznaczających kłopoty i 13 przypominających chwalebne historie o gęsiach i gwarantujących nagrody.

– Gęsi obgadują nas za plecami. Wytworzyły własny język do komunikowania się, a ornitologom wydaje się, że zaczynają go rozumieć.

– Gęsi – na piechotę – przekraczały granicę z Prusami. Aby uniknąć kłopotów, ptaki podkuwano i namawiano do wejścia w gorącą smołę, a potem przejścia przez żwir. Tupot 3,5 miliona białych gęsi opuszczających nasz kraj niósł się w listopadzie i nie dawał spać mieszkańcom zachodnich ziem.

– To gęś zmusiła Airbusa A320 do lądowania na rzece Hudson i jak podają statystyki, dała się we znaki 99 innym jednostkom lotniczym. Tyle mniej więcej awarii samolotów jest wynikiem wybierających się dokądś gęsi.

– Nie zawsze gęsi zachowują się chwalebnie – to one wydały Świętego Marcina. Teoretycznie w dobrej sprawie. Skromny Marcin nie miał śmiałości zostać biskupem i uciekając przed wyborcami, schował się wśród ptaków, a te – tu wracamy do informacji, że potrafią mówić – wydarły się, że siedzi wśród nich. Do dziś waleczni Szwajcarzy 11 listopada próbują ukarać plotkarskie gęsi.

– Gęś jest nieprawdopodobnie smaczna w listopadzie.

 

agata zupa ges

Zupa z gęsi, papryki i gruszek

1 garnek f

Paprykę oczyszczamy, kroimy w drobną kostkę, cebulę siekamy – warzywa smażymy 3 minuty na rozgrzanym gęsim tłuszczu lub oleju. Dodajemy zgnieciony czosnek, majeranek i zmielone piersi gęsi. Dusimy przez 15 minut. Przekładamy do garnka, wrzucamy anyż, liście laurowe, ziele angielskie i goździki, zalewamy bulionem. Po 30 minutach gotowania dokładamy fasolę i pokrojoną w kostkę gruszkę, potem – po 20 minutach – koncentrat pomidorowy. Doprawiamy solą i pieprzem, pozostawiamy jeszcze 20 minut na niewielkim ogniu. Zupa jest najlepsza następnego dnia. Najsmaczniejsza z kromką razowego chleba podsmażonego z czosnkiem na gęsim tłuszczu.

 

  • Klara Holubiec

    A czemu na pewne osobniczki pci najpiękniejszej mówi się: ale gęś????

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: