Wytrawny flan marchewkowy - KUKBUK

Wytrawny flan marchewkowy

Wygląda jak deser, ale to może być warzywny obiad.
Agata Wojda

Agata Wojda

Kuchnię zamiata
Czterokrotna zdobywczyni Bib Gourmand Michelin, felietonistka KUKBUK-a, najlepsza szefowa kuchni według żółtego przewodnika Gault & Millau.

flan marchewkowy kukbuk

Makro Cash & Carry tradycyjnie od sześciu lat zleca agencji badawczej zaobserwowanie naszych restauracyjnych zainteresowań, a CBOP dorzuca od siebie raport o nawykach. Ewoluujemy ewidentnie, bo prawie połowa respondentów raz na tydzień, szczególnie w taką słoneczną sobotę jak ostatnia, wyściubia nos z chałupy i coś je.

Jeszcze nieco chaotycznie wystawione na zewnątrz stoliki obsadzone były dziewczynami w okularach do ostatniego miejsca. Od kwietnia wolimy jeść wśród aut i przygrywających na akordeonie wędrowców z czapką, oświetleni dającym po oczach słońcem. Teoretycznie co dziesiąty z nas wędruje tam, gdzie nakazuje tegoroczna moda. Tyle samo osób słucha głosu Staszka sugerującego, że właśnie tam powinni iść i zamówić kotlet. Zdecydowanie jemu na przekór wybierają sąsiedni ramen.

Właściciele pizzerii mogą ze stoickim spokojem popijać brzoskwiniowe Bellini, bo to do ich restauracji najprawdopodobniej zwali się tłum.

 

Sieciowym burgerom radziłabym nie tracić czujności, bo 61% tych, co właśnie, pierwszy raz tej wiosny, sznurują trampki, uderzy do nich na kanapkę… i może frytki. Najbardziej chwalimy się miłością do kuchni polskiej – i co drugi jej wielbiciel uważa, że kaczka w czereśniach i bulion z perliczki smakują, jakby zrobiła je mama. Bez śniadania jest 5% z nas, większość przyznaje się, że je za mało ryb, kasz i ryżu. Co trzeci Polak nieśmiało szepcze, że pochłania za dużo słodyczy i pije kawy zbyt nad to, co podpowiada rozsądek. I dalej: 16% wie, że powinno skończyć z chlebem i mąką. Ponad 60% podjada między posiłkami, a 7% robi to notorycznie. W większości są to młodzi mężczyźni, którym z wiekiem mija zapał do słoikowej czekolady. Co trzeci z nas lubi zadzwonić po doręczyciela, a połowie zdarza się kupować gotowe dania w markecie. Średnie zamówienie polskiego specjału kosztuje 41 złotych, włoskiej specjalności – 35 złotych, a w azjatyckich kuchniach na telefon zostawiamy jakieś 50 złotych od zamówienia (w tym sushi). Aż 69% Polaków zna teorię o zbawiennym wpływie jednego kieliszka czerwonego wina na organizm; protestują najczęściej ci, którzy mają wyższe wykształcenie. Oni też, w przeciwieństwie do emerytowanej pani Haliny, pierwszy ciepły posiłek dnia zaliczą bliżej godziny 16.

Więcej niż połowa ankietowanych (58%) na poważnie niezadowolonych z sylwetki oleje te wszystkie rankingi i będzie gotować samemu.

 

Samej, bo są to statystycznie w większości kobiety. Mój bilans kulinarnego życia to bycie w elicie z tymi, którzy bez kanapki wybiegają z domu i jedzą na mieście, bo odczuwam niechęć do przygotowywania posiłków samodzielnie. Chętnie zjem belgijskie frytki, jak 7% wszystkich badanych, i jeszcze chętniej uświnię się mobilną kanapką z food trucka. W restauracji postawię na jakość jedzenia i lokalizację. Dylemat, gdzie iść, rozwiążę telefonem do przyjaciela lub analizą wyłącznie fotografii na FB i na TripAdvisor. Średnio wypiję dwie kawy dziennie i przenigdy nie będzie to cappuccino z kawałkiem ciasta. Chlusnę typowe dla 50-latka espresso. Z kropli zimnego mleka powoli wyrastam.  

– Agata

flan marchewkowy kukbuk

Wytrawny flan marchewkowy

1 porcja j

Marchewki obieramy i tniemy na cienkie paski. W garnku rozpuszczamy 1 łyżkę masła i smażymy na nim drobno posiekaną cebulę i niepokrojoną papryczkę – krótko, około 3 minut, do momentu, aż się zeszkli. Dodajemy marchewkę, zalewamy słodką śmietaną i bulionem, zagotowujemy. Zdejmujemy garnek z ognia, kiedy marchewka zmięknie. Wyjmujemy paprykę, doprawiamy sokiem z cytryny i miksujemy na gładko – w trakcie dodajemy sok z pomarańczy, resztę masła i żółtka. Zmiksowaną masą wypełniamy naczynia do zapiekania, wstawiamy do nagrzanego do 140 stopni piekarnika i pieczemy w kąpieli wodnej około pół godziny.

Przygotowujemy pomidory. Na patelni rozgrzewamy 3 łyżki oliwy. Każdemu pomidorkowi zostawiamy gałązkę i delikatnie ścinamy przeciwległą końcówkę, tak aby pomidory dało się postawić. Wysypujemy dno patelni kawałkami rozmarynu, ustawiamy pomidory, wpuszczając pomiędzy nie przekrojone kawałki czosnku. Posypujemy solą, pieprzem i szczyptą cukru. Chwilę smażymy, wlewamy wino i po 2 minutach zakrywamy szczelnie folią aluminiową. Trzymamy jeszcze minutę na ogniu. Wyłączamy gaz i studzimy pod folią. Odkrywamy, wlewamy ocet i resztę oliwy. Z każdego pomidorka zdejmujemy delikatnie skórę.

Na gotowy gorący flan wykładamy ciepłe pomidory. Posypujemy tartym serem. Cały płyn z patelni przelewamy przez sitko i podajemy do zanurzania w nim kawałków pieczywa jako dodatku. Co jakiś czas dorzucamy sobie następnego pomidora do flanu. A z rzodkiewkowych liści robimy pesto. Kropla pod pomidory czyni smakowe cuda!

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: