Sałatki Wojdy do jedzenia przed telewizorem - KUKBUK

Sałatki Wojdy do jedzenia przed telewizorem

Cztery dni kina kulinarnego Kuchnia + Food Film Fest minęły równie szybko nie tylko w Warszawie, lecz także we wszystkich miastach festiwalowych.
Agata Wojda

Agata Wojda

Kuchnię zamiata
Czterokrotna zdobywczyni Bib Gourmand Michelin, felietonistka KUKBUK-a, najlepsza szefowa kuchni według żółtego przewodnika Gault & Millau.

salatka pomelo fasolka kukbuk

Ciekawa jestem, czy inauguracje w Poznaniu, Gdańsku i Wrocławiu przyciągnęły tylu gości co stołeczne kino Kultura. Tutaj skwapliwie zostały wypełnione fotele, ale także schody, parapety, a nawet ściany. Liczba gości  wymknęła się spod kontroli, jednak kino okazało się być z gumy i pomieściło wszystkich na pierwszej projekcji  „Czerwonej obsesji”. Film dokumentalny o winach z Bordeaux z narracją Russella „Gladiatora”. Osobiście żałuję, że nie zaproszono go na lampkę czerwonego po seansie. Wielkie pieniądze ukryte w butelkach, a nad nimi chiński spokój, perfekcja i cel – być jak Francja ze swoim Bordeaux. Pieniądze, biznes, potrzeba posiadania, drogie hobby i świat podróbek. Oto zmagania świata winiarskiego z chińskim smokiem, którego sam zaprosił do gry. Reguły tej zabawy wymknęły się tylko spod kontroli. Warto wyśledzić ten film w ofercie telewizyjnej.

Tegoroczna kolacja festiwalowa przypadła w udziale „naszym” restauracjom Państwa Kręglickich, a szefowie kuchni mieli – w tym ja – w trakcie domowego seansu znaleźć inspirację do stworzenia dania.

 

Russel zmysłowo zachwalał południowo-zachodnią Francję, po ekranie przesuwały się butelki warte zawrotne sumy, a Pan w tweedowej marynarce wzdychał opowiadając, jak mu ziemia winogrona rodzi. Przez cały film nikt niczego nie jadł (co było dość rozczarowujące, zważywszy na ubiegłoroczny premierowy wieczór, podczas którego serwowano kolację Roberta Trzópka, pulardy i trufle non stop). Podczas oglądania filmu w domu mogłam jednocześnie rozmawiać na czacie FB i już miałam napisać, że zaraz zasnę na kolejnym filmie o filozofii mieszania Boga, wina, konia i tradycji, ale „Gladiator” doszedł do momentu, gdy pojawiły się wielkie pieniądze i nowe Chiny ze swoją potrzebą bycia tam gdzie trzeba. Zamilkliśmy. A potem już tylko trzeba było wesprzeć Francuzów i klepnąć ich po plecach. Kulinarnie i z tradycją. I zobrazować film gęsim rillette, konfiturą cebulową i lekko podwędzanym puree z grochu. Meksykański szef kuchni Angel Aceves poczuł, że trzeba akcentować i bronić swojej suwerenności (ryba w mole verde z kolendrą na liściach rzodkiewki), Andrzej z Piątej Ćwiartki lał czerwone wino do jagnięcych giczek i szukał pomostu europejsko-azjatyckiego w formie groszku, pak choy’a i topinambura (brawo!), Marzena Hajn skupiła się na smakach regionu i podała ser od Kaszubskiej kozy, chleb na wędzonych jabłkach i plaster miodu, a Samuel Mariani z restauracji Chianti zagrał winiarzom na nosie i dodał zakamuflowany wśród czekolady, wanilii i sezamu piwny akcent do kieliszka Bordo. „Czerwona obsesja”, reżyseria Warwick Ross i David Roach. Jedyny film podczas festiwalu, w którym nikt niczego nie jadł. A jak zaowocował kulinariami!

salatka impreza kukbuk
salatka impreza kukbuk

Sałatka, gdy pada deszcz i jest włączony telewizor

1 porcja i

Najważniejsze to rozsądnie ugotować groch. Ma stawiać lekki opór, a nie zamienić się w puree. W trakcie gotowania lekko go słodzimy, a solimy na koniec. Oliwę zagrzewamy z posiekanym drobno czosnkiem. Odcedzamy ugotowany groch (nie podam wam określonego czasu, bo najróżniejszej klasy bywają ziarenka, mój groch po gruntownym umyciu gotował się około 20 minut) i przekładamy na sito. Następnie wykładamy go do miski razem z suszonymi płatkami pomidorów i całość zalewamy gorącą oliwą z lekko uprażonym czosnkiem. Od ciepła pomidory namiękną, a od czosnku nabiorą aromatu. Rozmaryn lubię rozebrać z igiełek, lekko skropić oliwą i na suchej patelni uprażyć na chrupko. Dorzucamy słonecznika, drobno posiekaną cebulę (spróbujcie kiedyś sparzyć taką cebulę gorącym octem winnym z dodatkiem cukru i szczyptą soli) i doprawiamy miodem, sokiem z cytryn i solą. Na koniec wkruszamy uprażony rozmaryn. Rukola może zostać wmieszana tuż przed podaniem. Zapowiedź zimy na talerzu.

salatka pomelo fasolka kukbuk
salatka pomelo fasolka kukbuk

Sałatka „pomost kulturowy”

1 porcja i

Pomelo obieramy z włókien i rwiemy na grube kawałki. Fasolkę wrzucamy do posłodzonego wrzątku i gotujemy około 5 minut, aż będzie chrupka. Zachowujemy wodę. Studzimy i kroimy na skośne 2 cm kawałki. Ostrym nożykiem wycinamy pojedyncze listki brukselki i blanszujemy minutę w gotującej się wodzie. Odcedzamy. Z imbirowej zalewy, soku z limonki, miodu, oleju i soli ukręcamy sos. Wszystkie elementy łączymy w misce dodając na koniec posiekaną kolendrę, marynowany imbir ze słoika i skórkę z limonki. Wyjątkowo pozwalamy sałatce odczekać 30 minut przed podaniem. Z zamkniętymi oczami nie rozpoznacie w niej brukselki. A po co szukać nudnych sałat, kiedy brukselka wróciła właśnie na bazary? Do sosu dodajemy płaską łyżkę ostrzejszej pasty paprykowej typu sambal i doceniamy zaskakujący smak pomelo.

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: