Sałatka z młodych ziemniaków - KUKBUK

Sałatka z młodych ziemniaków

Wychłepcz zimny żur po spożyciu zgrzewki piwa, zjedz trzy jaja na twardo w trakcie biegunki, a na chrypkę wypij szklankę parzącego mleka z łychą smalcu wieprzowego. Jedzeniem można się wyleczyć.
Agata Wojda

Agata Wojda

Kuchnię zamiata
Czterokrotna zdobywczyni Bib Gourmand Michelin, felietonistka KUKBUK-a, najlepsza szefowa kuchni według żółtego przewodnika Gault & Millau.

salatka mlode ziemniaki

Okraszone kopcem skwarek ziemniaki raz, że są smaczne, dwa, że siły tura dodawać miały, a ciału masy. Miód przeganiał ospę. Rodząca kobieta wysmarowana masłem tu i ówdzie miała łatwiejszy poród, o ile ze stołu w trakcie nie zjechała. Słoik psiego tłuszczu wypadało nabyć u aptekarza i pić oraz smarować się w przypadku ataku gruźlicy. Zającem wyciągano amunicję z postrzałowej rany, po bocianie ustawał paraliż i ból głowy, ciepłymi jelitami świńskimi kojono ból stawów, a na reumatyzm pomagało wetknięcie gołych stóp w świeżo rozprutą krowę.

Rosół z myszy lub mysz na mleku przyspieszały laktację, ale… wychowanek już do końca życia bał się kotów. Coś za coś.

Jem swój pierwszy bulion na gołębiu i podczytuję rozdział o szczurach w „Dziwnych kamieniach” Petera Hesslera (Wydawnictwo Czarne, 2015). On zwinnie zapija każdy kęs gryzonia wielkim, zimnym piwem, a ja staram się omijać łyżką szary fragment piersi ptaka. On przed chwilą osobiście wybrał z klatki szczura, a ja właśnie zrobiłam zdjęcie gołębiowi, który wlazł za mną do magazynu po okruchy i pojęcia nie ma, co mam w misce. A może ma…?!

 

Tekst o szczurzych restauracjach był jednym z najchętniej cytowanych felietonów Hesslera publikowanych na łamach „New Yorkera”, opowiadających czasem całkiem poważnie o Nepalu, Japonii i Chinach. Autor z reporterskiej ciekawości wmanewrował się w podwójny lunch oparty na szczurzym mięsie. Jedna ulica, dwie konkurujące restauracje i szczury nakarmione pomarańczami i dżakfrutem, którego nawet ja jeszcze nie jadłam. Takie szczury są droższe od wieprzowiny, wołowiny i kurczaka. Łapane w worki w górach, kąpane przed duszeniem z czarną fasolą, potem nadziewane na ruszt, wkładane w bambusowy koszyk do gotowania na parze, przygotowywane do wrzucenia na głęboki tłuszcz, idą na udka, łaty i żeberka o nowym smaku. Czytam z dystansem, zerkając na ptaka dziobiącego obok posadzkę. Jem gołębiowy bulion, bo nie jadłam jeszcze. Smakuje delikatnie i słodko. Gdyby ten ptak tu nie wszedł, zaatakowałabym widelcem pierś, a tak… patrzy na mnie cały czas. Podobno gdy zrzuci pomiot, pozbędę się żółtaczki. A wiecie, że po szczurach wzmacniają się włosy?

salatka mlode ziemniaki

Sałatka z młodych ziemniaków, ze szpinaku, z ziół i kindziuka

2 porcje a d

Nastawiamy piekarnik na 190 stopni. Ziemniaki wrzucamy do miski i dodajemy posiekany drobno czosnek, łyżkę oleju, sos sojowy, miód i pieprz. Pieczemy w piekarniku do miękkości; ziemniaki robią się pięknie brązowe od miodu i sosu sojowego. W tym czasie na maśle smażymy przez 2 minuty 3 garście szpinaku, zdejmujemy z patelni i nie czekając, mieszamy z jogurtem. Doprawiamy solą, pieprzem i łyżką octu. Gorące ziemniaki lekko zgniatamy widelcem, przekładamy szybko do miski. Polewamy pozostałym octem i olejem, posypujemy posiekanymi koprem i dymką oraz solą i pieprzem. Malujemy dno miski jogurtowym sosem, wykładamy gorące ziemniaki, obsypujemy resztą szpinaku (posiekanego) i kawałkami kindziuka zrumienionymi na chrupiąco na suchej patelni. Nie mieszamy!

 

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: