Sałata rzymska z miechunką - KUKBUK

Sałata rzymska z miechunką

Można ją zanurzyć w czekoladowym fondue, zapiec w clafoutis, a nawet ukręcić z niej marmoladę do serów albo krem do ciast.
Agata Wojda

Agata Wojda

Kuchnię zamiata
Czterokrotna zdobywczyni Bib Gourmand Michelin, felietonistka KUKBUK-a, najlepsza szefowa kuchni według żółtego przewodnika Gault & Millau.

salata miechunka kukbuk

Wśród niepisanych praw bycia dzieckiem jest i takie, że może ono do buzi wsadzić wszystko, na co ma akurat ochotę, i w zasadzie nie ponosi żadnych konsekwencji. Etap testowania kapci i kawałków wypalonych papierosów niestety mnie ominął, przeszłam zatem do zjadania rzeczy rosnących wokół. W latach 80. w magicznym ogrodzie kuzynki rosło wszystko. Także miechunka. Na moje oko „rozdęta”, a nie „peruwiańska”. Małe szkodniki to rozróżnienie odmian miały w daleko posuniętym poważaniu i rwały nielegalnie wszystko, co wyglądało smacznie. Pomarańczowy klosz kusił, by go rozerwać i zajrzeć do środka. Robiłyśmy to w kucki, by nas nie przyłapano na wyjadaniu wypielęgnowanego ogródka. Najprawdopodobniej byłyśmy prekursorkami, przynajmniej na skalę rodzinną.


W ogromne osłupienie wprawiłam grono dorosłych, wyrywając się do suszonej miechunki w wazonie z informacją, że teraz będziemy to jeść.


Wnioski są dwa. Po pierwsze, uwaga na to, co się sadzi w pobliżu dziecka, a po drugie, ile to ja dzięki temu poznałam smaków, o których świat dużych nie miał szczególnego pojęcia (szczawik, orzechowo smakujące serduszka, nektar wysysany z bzu i wnętrza kwiatu akacji, dymka prosto z ogródka oblana ogrodowym wężem i przyprawiona solą z solniczki nielegalnie wyniesionej w czasie przerwy na kompot).

salata miechunka kukbuk

Physalis, czyli miechunka peruwiańska. Nie pamiętam jej z czytanej w latach 80. biblii owoców z krain dalekich autorstwa Janiny i Szczepana Pieniążków. Przeoczenie lub nie potrafiłam szukać. Paskudne, czarno-białe wydanie z ogromną liczbą zdjęć robiło wówczas na mnie tak duże wrażenie, że przeglądałam je regularnie. Tu jechały zielone pomarańcze z Kuby, tam cesarzowa w odległych Chinach ścinała głowy za niedostarczenie na czas ulubionego liczi. Jestem przekonana, że po 35 latach od wydania mapa występowania niektórych gatunków zmieniła swoje ramy, szczególnie że już wówczas profesorostwo Pieniążkowie odnotowali intensywne naukowe próby uprawiania czegoś tu, a nie tam. Dziś liczi, które trafiało do Londynu w postaci kompotu, zajadamy z tatą świeże, gapiąc się na Turniej Czterech Skoczni i prowadząc dysputy, że jest wymieszane gatunkowo. W jednej z ważnych nowojorskich restauracji z włoską kuchnią rekordy zamawiania bije sałatka ze świeżego liczi, z posiekanej brutalnie czerwonej cebuli i ricotty. Ogromnie mi smakowały plastry łososia zamarynowanego w limonce, podane z plasterkami dojrzałej miechunki. Jej kwaśność i słodycz, wyczuwalne po sobie, genialnie odświeżały smak ryby.

Sezon na pomarańczowe kulki w sklepach trwa. Ja widzę miechunkę w porannej porcji musli, na grzance z kozim serem i miodem, w awokadowym nadzieniu po cesarsku. Misa sałatki też może być. Z tej samej rodziny pochodzi tomatillo, czyli meksykański zielony dodatek do salsy, z odświeżającym kwaśnym posmakiem.

– Agata

salatka miechunka kukbuk
salata rzymska miechunka

Sałata rzymska z awokado, miechunką i parmezanem

1 porcja a

Do wąskiego naczynia wybieramy miąższ z awokado, dodajemy sok z 1 limonki, szczyptę soli, pocięty w plasterki czosnek, ewentualnie płaską łyżkę zielonego sosu tabasco lub wasabi. Miksujemy wszystko blenderem na gładki, jednolity mus; w trakcie dodajemy 4 łyżki oleju z awokado. Miechunkę kroimy w ćwiartki, ogórka – w cienkie półplastry. Sałatę rzymską rwiemy na mniejsze kawałki, wkładamy do miski i polewamy resztą oleju, miodem i sokiem z drugiej limonki. Doprawiamy solą i pieprzem, dodajemy ogórki, miechunkę, pistacje i delikatnie mieszamy. Skórkę po awokado wykładamy musem, uzupełniamy sałatką i mocno obsypujemy świeżo startym parmezanem. Gdyby danie miało pozostać w misce, to nie mieszajcie sałaty z awokadowym musem, tylko wyłóżcie nim dno naczynia, potem dajcie warstwę warzyw i dużo serowego śniegu!

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: