Polskie hygge na jesień - KUKBUK

Polskie hygge na jesień

Jak się pocieszyć, gdy nadchodzi jesień? Agata Wojda opowiada o sposobach legalnych i nielegalnych, a na deser serwuje poczciwą szarlotkę.
Agata Wojda

Agata Wojda

Kuchnię zamiata
Czterokrotna zdobywczyni Bib Gourmand Michelin, felietonistka KUKBUK-a, najlepsza szefowa kuchni według żółtego przewodnika Gault & Millau.

szarlotka wojda

Zjedzona o północy tabliczka czekolady zalega nam w wyrzutach sumienia tylko do momentu, gdy pomyślimy o kolejnej. Zbliżającą się jesień anonsują opadające liście i powieki oraz ciśnienie, które należy zdecydowanie podwyższyć, by skutecznie pchać swój wózek pomiędzy kałużami. Humor uzależniamy od słodyczy, energię regulujemy łykami ciepłego naparu. Stres i zmęczenie owijamy w ciepły koc i zgodnie z trendami osiągamy hygge – szczęśliwą przerwę od życia.

Odkrywcy duńskiej techniki przeżywania radości wymieniają gotowanie jako jedną z tych czynności, po których czujemy się lepiej. Aromat gorącej szarlotki i cynamonu przedłuża ten moment na jakiś czas.

Dwudziestosześcioletni mieszkaniec Chin został zatrzymany do rutynowej kontroli podczas prowadzenia samochodu i sprawdzony na obecność środków odurzających. Ogromne było jego zaskoczenie, gdy urządzenie wydało werdykt potwierdzający niedawny kontakt z narkotykami, a jedynym czynem, którego się dopiero co dopuścił, było zjedzenie miski doskonałego makaronu, na szczęście w towarzystwie rodziny. Również u krewnych wynik był pozytywny, dzięki czemu zatrzymany mężczyzna spędził w areszcie tylko 15 dni. Trop poprowadził policjantów do (jak się okazało, niejedynej) restauracji, w której do dań dodawano substancje narkotyczne, widocznie obawiając się, że sam kunszt kucharza nie zachęci gości do powrotu. Mam jedno takie miejsce, gdzie orientalnie przyrządzoną miskę makaronu zjadam pomimo wielkości do samego końca, a każdej wsuwanej do ust porcji towarzyszy refleksja o uzależnieniu. Na to też liczył kucharz wspomnianej restauracji. Zresztą nie tylko on, bo proceder manipulowania na talerzu przyjął się u chińskich restauratorów. Sekretnym składnikiem zup bywała morfina czy kodeina, i to z ich powodu tylko w 2004 roku zamknięto 215 lokali. Zdania ekspertów na temat faktycznej mocy uzależniania były podzielone, ale ludzie wracali, zupa sprzedawała się znakomicie. Być może po prostu była smaczna. Po dobrym domowym obiedzie i nas przecież ogarnia czasem narkotyczne zadowolenie.

szarlotka wojda

Szarlotka krucha z kruszonką

Najlepszy sposób na pokonanie jesiennych smutków.

Jabłka obieramy i po pozbawieniu gniazd nasiennych kroimy w grubą kostkę. Z wody i cukru na patelni przygotowujemy karmel o konsystencji i kolorze miodu. Wrzucamy jabłka, przyprawy i masło. Prażymy przez 10 minut, mieszając drewnianą łyżką. Studzimy.

Robimy kruszonkę. Mąkę przesiewamy, dodajemy do niej cukier, sól i kawałki masła. Nożem siekamy na stolnicy, łączymy składniki i zagniatamy elastyczne ciasto. Dobrze je schładzamy.

Do dużej miski lub na stolnicę wysypujemy mąkę, dodajemy kawałki zimnego masła. Opuszkami palców łączymy oba składniki. Dokładamy żółtko i sól i zimnymi rękami, szybko wyrabiamy ciasto. Jeśli jest twarde, możemy dodać 2 łyżki lodowatej wody. Odkładamy na godzinę do lodówki. Posypujemy blat odrobiną mąki i rozwałkowujemy na nim ciasto na taką wielkość jak tortownica (o średnicy 24 centymetrów). Smarujemy jej dno i brzegi masłem, oprószamy odrobiną bułki tartej. Wyklejamy dno ciastem, nakłuwamy je widelcem. Na spód wykładamy warstwę jabłek, a na nie, na tarce o dużych oczkach, ścieramy kruszonkę. Pieczemy w 180 stopniach przez 45 minut. Wierzch wystudzonej szarlotki obsypujemy solidną warstwą cukru pudru. Uwaga na intruzów podczas jedzenia!

  • Klara Holubiec

    Czytanie Twoich felietonów uzależnia – czego dodajesz 😉 ?

  • Olga Bochen

    Wracam z deszczowych Mazur i na samą myśl o takiej szarlotce cieknie mi slinka, mniaaaaaam

  • Pyszności! Właśnie mam sporą porcję pysznych jabłek…

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: