Kurczak, Marmite, rzepa i reneta - KUKBUK

Kurczak, Marmite, rzepa i reneta

„Jak to się je?”, zapytał tata, wyjmując z lodówki słoiczek Marmite. „Tego się nie je!”, zdążyłam krzyknąć. Szybka analiza tego, co mam do powiedzenia o jego zawartości, przekonała mnie, że podjęłam słuszną decyzję. Świat się przecież dzieli na fanów i zaciekłych wrogów tego małego słoika.
Agata Wojda

Agata Wojda

Kuchnię zamiata
Czterokrotna zdobywczyni Bib Gourmand Michelin, felietonistka KUKBUK-a, najlepsza szefowa kuchni według żółtego przewodnika Gault & Millau.

Kurczak, Marmite kukbuk

Był pierwszą rzeczą, którą ze swojej walizki wyciągnęła znajoma Brytyjka podczas naszej wspólnej morskiej podróży. My – salami i cheese na chleb, a ta – brunatną maź, ekstrakt drożdży. Polak wychowany na maggi wydaje się być oswojony z zamysłem tego wynalazku, ale i tak skondensowana forma albo pociąga, albo odstrasza. Mnie zachwyciła na tyle, by mieć małą porcję Marmite w lodówce. Ale na porannych tostach, na moczonym w nim topionym serze to już lekka przesada. Stuletnia przesada, bo prawie tyle lat ma i jest produktem naturalnym (ha!) z drożdży browarniczych (Guinness swój jubileuszowy słoiczek smarowidła również wydał). Ma stronę na Facebooku i na Twitterze, własną książkę kucharską, a szkoły, wojsko i szpitale serwowały go z przymusu za witaminę B ekstra. Lubi towarzystwo masła, wzmacnia smak zup oraz kolor duszonego stew i sosów. Elizabeth ze swoim słoikiem na statku należała – jak wskazują statystyki – do dwudziestu pięciu procent Brytyjczyków, którzy nie wyobrażają sobie wyjechać z domu bez brązowej mazi. Ba! Plastikowe opakowanie w wyciskaniem się nie liczy! Jak na mój rozum legenda warta jednego w życiu kupionego słoiczka.


Ja to lubię sobie powąchać znienacka.


Pytanie taty o sens tego w lodówce zmobilizowało mnie do działania. Do kompletu na warsztat wzięłam drugą legendę, tym razem polską – kurczaka na piwie. Szlagier forów internetowych, bohater galerii. Ptak wysiadujący na butelce lub puszce. Też z długą historią, w której z jasnego przesiadł się na miodowe ciemne. A wszystkie wątpliwości, czy szkło nie pęknie (a skąd!), czy zdjąć naklejki (pewnie!) i czy może być kaczka (?), internet w komentarzach rozwiał. I tak połączyłam dwa silne nurty gotowania: brytyjski i polski w jednym kurczaku.

Kurczak, Marmite kukbuk

Kurczak, Marmite, rzepa i reneta

4 porcje f

Przed nocą rozgniatamy czosnek. Połowę masła rozpuszczamy w garnuszku i mieszamy z Marmite. Kurczaka myjemy, suszymy. Odlewamy połowę płynu z garnuszka i zachowujemy do polewania podczas pieczenia. Resztę mieszamy z czosnkiem i rozsmarowujemy na kurczaku. W przypadku kurczaka korzystam z tego, że ma skórę, pod którą można cos wsunąć (piersi, udka). Wystarczy ją lekko odciągnąć od mięsa, bez rozrywania, i wsunąć pod nią na przykład dodatkową porcję masła, przypraw, pasty czosnkowej. Kurczak spędza noc w lodówce. Następnego dnia rozgrzewamy piekarnik do 180°C. Z butelki z piwem zdejmujemy wszystkie naklejki (woda, para – pomocne), odlewamy połowę jej zawartości, ustawiamy w głębokim naczyniu żaroodpornym i nasadzamy kurczaka. Można związać nogi, można lekko owinąć folią skrzydełka (szczególnie jeśli się ma piekarnik z termoobiegiem, mocniej grzejący. O mój mogę być spokojna). Kurczak dojrzewał i rumienił się dobre 2 godziny. Według większości przepisów wystarcza 1,5 godziny. Zabawa polega na tym, aby zaglądać regularnie, polewać piwem, smarować pozostałym masłem z Marmite i piec obok rzepę.

Rzepę obieramy, kroimy w grubą kostkę, lekko polewamy wodą, solimy i obrzucamy resztą masła. Pieczemy obok kurczaka, w oddzielnym naczyniu, przez godzinę pod folią, a potem lekko słodzimy i dopiekamy bez folii. Kapitalnie smakuje dodana do kurczaka, ale pod warunkiem że jemy natychmiast po przygotowaniu. Potem nabiera niepotrzebnego goryczkowatego smaku.

Jabłka obieramy, kroimy w grubą kostkę i na miodzie, podlewając sokiem z cytryny i odrobiną wody, prażymy na patelni. Reneta ma tendencję do rozpadania się na mus – zdejmujemy więc jabłka z ognia, gdy są jeszcze w lekko jędrnych kawałkach. Wymieszane z łyżką chrzanu możemy podać do kurczaka i rzepy lub – tak jak ja – przygotować z nich sos. Wszystko, co wyciekło z kurczaka, przecedzamy przez drobne sito i zagrzewamy w garnuszku. Dodajemy mąkę rozmieszaną w kilku łyżkach wody, doprawiamy cynamonem (niekoniecznie) i pieprzem. Wrzucamy uprażone jabłka, zagrzewamy i podajemy do kurczaka. Obok rzepy oczywiście.

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: