Frittata - KUKBUK

Frittata

Danie do przygotowania nawet w warunkach polowych – wystarczy jeden palnik.
Agata Wojda

Agata Wojda

Kuchnię zamiata
Czterokrotna zdobywczyni Bib Gourmand Michelin, felietonistka KUKBUK-a, najlepsza szefowa kuchni według żółtego przewodnika Gault & Millau.

FRITTATA kukbuk

Wyszła dobra książka kulinarna, dzięki której wydało się kilka tajemnic zza wschodniej granicy, i to bez powoływania specjalnych komisji. „Mamuszka. Od Lwowa do Baku. Ponad 100 przepisów” Olii Hercules w polskiej wersji językowej. Czytanie w oryginale rosyjskich liter coraz gorzej nam wychodzi, a literatura kulinarna spoza krajów anglosaskich nader rzadko trafia na nasze półki. Tym większy rarytas, że w dobrej cenie 59,90 złotych (nie marudźcie!).

FRITTATA kukbuk
FRITTATA kukbuk

Autorka wyemigrowała do Wielkiej Brytanii i tam wydała swoją książkę. Być może dlatego na samym początku wyjaśnia czytelnikom, że margaryna też ma smak, ogórki kiszone to co innego niż konserwowe oraz że liście chrzanu, czarnej porzeczki, wiśni i wielkiego kopru to sekret udanych przetworów. Nie czujecie się dumni, że wy również się na tym znacie?  

Wreszcie ostatecznie rozwiązuję tajemnicę barszczu ukraińskiego. Ma suszoną fasolkę i porcję koncentratu pomidorowego. Uwaga, dominuje w przepisach purpurowy Kidney (brytyjskie podpowiedzi i zamienniki najlepiej zignorować). Rzodkiewka w buraczanym chłodniku? Czemu nie! Chrzanu zastąpić octem sherry i tabasco jednak nie pozwalam!


Solanka to idealna zupa dnia następnego. Pożywna, bo na ogonie wołowym, kwaśna od ogórkowego sosu i słona od marynowanych oliwek.


 

W książce znajdziecie zresztą dużo kwaśnych i tłustych zup do łapczywego jedzenia drewnianą łyżką. Sporo tu także mąki, orzechów, zwijanych ciast i chowanych w dłoniach farszów. Jest też trochę walki z kryzysem w kuchni. Nie zabrakło różnych rarytasów: najsłynniejszego w Gruzji kurczaka pieczonego pod cegłą, „ukraińskiego narkotyku”, czyli sało (słoniny), podanego na żytnim chlebie z kawałkami świeżej cebuli i kroplami najgorszego octu spirytusowego, raków w soli z koprem, główek czosnku marynowanych z plastrami buraka i bez z… makaronem.


Autorka niczemu się nie dziwi, ceni komunistyczne szaleństwo i lubi je powielać w swoich przepisach.


 

I chwała jej za to, bo bezkarnie można nastawić słój wina porzeczkowego z mikroelementami cioci Żeni i poczuć się wyjątkowo domowo.

Frittata

1 porcja j

Danie do przygotowania nawet w warunkach polowych – wystarczy jeden palnik.

Rozgrzewamy patelnię i wrzucamy na nią pokrojoną w kostkę pancettę, cienkie plastry surowych ziemniaków i poszatkowaną cebulę. Smażymy na niewielkim ogniu (co pewien czas mieszamy drewnianą łyżką), aż ziemniaki się zarumienią i zmiękną. Posypujemy sporą ilością świeżo zmielonego pieprzu, odrobinę solimy.

Rozkłócamy jajka w mleku. Dodajemy ser i szpinak. Zalewamy tym zawartość patelni, przykrywamy i smażymy, aż zauważalnie się zetnie. Przewracamy na drugą stronę, pomagając sobie talerzem, i smażymy do momentu, aż wszystko ładnie się przyrumieni. Jemy taki gorący trójkąt, popijając go lekko posolonym kefirem z posiekanym koprem.

© KUKBUK 2017