Brukselka po angielsku - KUKBUK

Brukselka po angielsku

Clevedon – małe miasteczko nad Kanałem Bristolskim. Tam w ostatnią niedzielę spotkałam wiosnę. To miasteczko wiktoriańskich domów przeglądających się w zmieniającej kolory wodzie i starszych ludzi, którzy tu właśnie postanowili zgasnąć. Jest tu park ze ścieżką poetów, cmentarz z zakazem wprowadzania koni, są też psy donoszące… piłki z każdej strony. Z drewnianego, zielonego molo roztacza się widok na koniec świata.
Agata Wojda

Agata Wojda

Kuchnię zamiata
Czterokrotna zdobywczyni Bib Gourmand Michelin, felietonistka KUKBUK-a, najlepsza szefowa kuchni według żółtego przewodnika Gault & Millau.

brukselka_po_angielsku kukbuk

W hotelu personel wsuwa pod drzwiami list, że przeprasza za to, że nie zdąży posprzątać. Puby prześcigają się w chwaleniu siebie samych i z zadziwiającą częstotliwością serwują talerze greckich przekąsek. Moje przekonanie, że wiosna wsiada ze mną do samolotu, rozwiało się wraz z krótkim SMS-em: szykuj się na zimę! Lekko opalony pan prosto z 20-stopniowej Hiszpanii u szczytu schodów modlińskiego lotniska pokiwał do mnie głową i rzekł: no to się doczekaliśmy. Clevedońska wiosna prysła jak bańka mydlana, nieogrzewana przyczepa z fish and chips zatrzasnęła z hukiem okienko, sączenie białego wina na ławce straciło sens, a tolerancja wobec „czasem słońce, zaraz deszcz” przerodziła się w irytację. Żegnaj, styczniowa brytyjska wiosno z gniecionym zielonym groszkiem, pompowanym Ale w brązowych odcieniach, i napuchniętym yorkshire pudding w niedzielnym sunday roast. Nie mam w sobie tyle odwagi, by głośno powiedzieć, że ktoś zgubił w nim smak. Wracam do polskiej zimy z dojrzałym stiltonem, tłustym cheddarem, drożdżowym marmite, wieprzową kiełbaską z jabłkami. Muszę się ogrzać, a potem opowiem, co Włoch wypatrzył w kamerze, ile mililitrów może mieć kieliszek wina, gdzie jadałam najlepszą bułę i co we mnie obudziły nerki jagnięce. Ciąg dalszy nastąpi.

brukselka po angielsku agata wojda kukbuk
brukselka po angielsku agata wojda kukbuk
brukselka_po_angielsku kukbuk

Brukselka po angielsku

3 porcje j

Clevedon – małe miasteczko nad Kanałem Bristolskim. Tam w ostatnią niedzielę spotkałam wiosnę. To miasteczko wiktoriańskich domów przeglądających się w zmieniającej kolory wodzie i starszych ludzi, którzy tu właśnie postanowili zgasnąć. Jest tu park ze ścieżką poetów, cmentarz z zakazem wprowadzania koni, są też psy donoszące… piłki z każdej strony. Z drewnianego, zielonego molo roztacza się widok na koniec świata.

Nacinamy małe krzyżyki na głąbach brukselki. Zagotowujemy solidną ilość wody w rondlu. Doprawiamy cukrem, solą i masłem i wrzucamy brukselkę. Na 5 minut – do wrzenia. Wyławiamy. Rozgrzewamy piekarnik do 180-200°C (mój opornie radzi sobie i w maksymalnej temperaturze).

 

Wrzucamy brukselkę do miski, polewamy oliwą, posypujemy solą. Wykładamy do naczynia, w którym będzie się piec, z 2 łyżkami masła u góry. Pieczemy około 20 minut. W tym czasie na dużej patelni rozsypujemy cukier, pieprz i cienkie płatki pokrojonego czosnku. Karmelizujemy, dodając marmite (nieobowiązkowo; łyżka sosu sojowego też może być) i 3 łyżki wody. Wrzucamy do tego brukselkę, dobrze oklejamy i ponownie wstawiamy na 5-10 minut do piekarnika. Możemy pominąć blanszowanie brukselki, a posmarowaną oliwą, masłem i doprawione główki piec surowe i nieco dłużej dochodzić do etapu z karmelem. Brukselka jest gotowa, gdy główki stawiają lekki opór, a kolor mają lekko rumiany. Obok w piecu dojrzewa biała kiełbasa (mam to szczęście posiadać wieprzową z jabłkiem) i pokrojona w cienkie piórka 1 duża cebula wymieszana z łyżką oleju, pokruszoną czuszką i szczyptą cukru, aby złapała kolor (poezją jest wymieszanie gotowanej ciepłej cebuli z drobną kostką surowego czerwonego jabłka). Bułkę tartą z polskiej wersji brukselki zamieniam na… cynamonową kruszonkę (z gotowych pokruszonych ciastek podpieczonych w piekarniku; wytrawne, pieprzne krakersy polskie też mają potencjał!). Posypuję wierzch brukselki na talerzu. Obok stawiam sos, cebulę i kiełbaski.

 

W garnuszku rozpuszczamy masło i wrzucamy cebulę. Szklimy lekko, mieszając. Dodajemy mąkę, aby uzyskać delikatny zapach podpieczenia. Mleko wlewamy wolnym strumieniem i energicznie, dokładnie mieszamy. Kończymy, rozpuszczając w sosie starty ser i doprawiając musztardą i przyprawami. Sos musi mieć ostry, zadziorny smak. Nie zaszkodzą 3 łyżki białego wina. Szczypior lub orzechy dorzucamy do gotowego, gorącego sosu.

© KUKBUK 2017