Agata Wojda o trendach na 2016 rok - KUKBUK

Agata Wojda o trendach na 2016 rok

Będziemy pędzić własny alkohol, a restauracja Opasły Tom przeniesie się do Sydney.
Agata Wojda

Agata Wojda

Kuchnię zamiata
Czterokrotna zdobywczyni Bib Gourmand Michelin, felietonistka KUKBUK-a, najlepsza szefowa kuchni według żółtego przewodnika Gault & Millau.

trendy kulinarne kukbuk

Rok 2015 powoli masz za sobą. Na chrupiący jarmuż z frytury, wędzonego tatara z sezonowanej mięsnej rasy wołowiny i 100-procentowego burgera już nie możesz patrzyć. Strasznie szybko ktoś zamknął tę nową knajpę za rogiem, a w osiedlowym barze sushi nie trzeba wreszcie robić rezerwacji, bo stolik zawsze się znajdzie. Już wiesz, że po dobrej recenzji na blogach trzeba spokojnie przeczekać dwa tygodnie, bo dzień po połowa karty zostanie zjedzona. Bez wstydu pytasz, czy mleko do bezkofeinowej kawy jest sojowe, i mówisz kelnerom o swoich glutenowych przypadłościach. Jeszcze trochę nie umiesz wyrażać, jak bardzo się cieszysz, że wydasz za chwilę 200 złotych z przyjaciółmi, ale już pamiętasz, że warto robić rezerwację. 


Ufasz wybranym szefom kuchni i dajesz im prawo do udowodnienia, że prażona kasza gryczana lub wygrzebana z Liwca muszelka nadaje się do zjedzenia. 


Coraz bardziej narzekasz na mrożonego mintaja w sezonie siedzenia w gaciach na plaży i z przewodnikiem weryfikujesz ogólnopolską wartość czapek. Zerkasz na tył keczupu i liczysz litery E w konserwowanej polędwicy łososiowej, nie słodzisz słodzikiem, a miód chcesz tylko od polskich pszczół. Przyjaciołom postawisz swoją imieninową pizzę przy rundzie „Pan tu nie stał” i wino z marketowego żuka wsparte recenzją profesjonalistów. Umiesz wymienić kilka ulubionych szczepów, odwiedzasz pięć razy w roku śniadaniowy targ i wiesz, kto dotarł do finału w „Top Chefie”.


Od piątku będziesz wyrabiać sobie zdanie o najlepszym ramenie w mieście, szukać sensu w smażeniu polskich ryb i godzić się na fermentowane jajko w dekonstrukcji żuru na jeleniej kiełbasie.


Ucieszy cię także widok klasycznego pieroga i wgryziesz się z radością w usmażony na smalcu i z kostką kotlet schabowy. Zauważysz zapełniający się ekoziemniakami pobliski sklep i powoli wyeliminujesz kupną szynkę z pszennej kanapki. Może nie masz jeszcze dobrej patelni, ale blender i wyciskarka do soku to dwa podstawowe narzędzia w twojej kuchni. Nie pijesz czarnej herbaty ani coli do obiadu. Moda na gorący kubek w autobusie wymarła. Wyciskasz buraka i nosisz go ze sobą do drugiego śniadania.


Popijając poranny czystek i własnoręcznie zmieszane musli, przygotuj się na wkroczenie w twoje życie pudełek bento. Będziesz królem projektowania posiłku na wynos i jego fotografii na Instagramie.


Wszystko wskazuje, że ulubionym owocem 2016 roku będzie awokado. Rozwiniesz kunszt przerabiania soczewicy, domowego mielenia wyselekcjonowanych ziaren kawy, dobierania do niej filtrów i pędzenia własnych alkoholi. Będziesz fermentować i robić pikle. Nie zdziw się, gdy świat zaproponuje ci jako aperitif piwo z pomarańczą i dzbanek wody dosmaczanej plasterkami ogórka i truskawki. Koniec dominacji słodkich śniadań na świecie z zalewaniem jajecznego tostu syropem klonowym. Właśnie odkryto, że można zacząć dzień na wytrawnie. W kuchni coraz większe wpływy mają Afryka i Korea. Już za chwilę za pomocą aplikacji zamówisz kurczaka i frytki pod dom.

 

I nie zdziw się, gdy przeczytasz na drzwiach, że Opasły Tom jest w Sydney przez najbliższe pół roku. To wykrakałam ja – i obserwatorzy kulinarnych zmian na świecie. Dorzucam, że nie grozi nam powrót dobrej regionalnej kuchni, może zaświeci kilka gwiazdek, za ciężką kulinarną pracę wpadnie kucharzom coraz uczciwszy grosz, a my spotkamy się w kolejce po KUKBUK-a.

– Agata

losos soczewica kukbuk

Łosoś z soczewicą

1 porcja c

Obrany ze skóry, długi płat świeżego łososia, przecięty na dwa kawałki, wkładamy do marynaty na całą noc. Następnego dnia wyławiamy, osuszamy i składamy oba kawałki ze sobą. Owijamy folią spożywczą mocno i ściśle – tak, aby po zamrożeniu powstał jeden walcowaty kawałek. Mrozimy całą noc, kroimy jak carpaccio. Serwujemy z sałatką z soczewicy. Wersja łatwiejsza i równie dobra to zdobycie łososia wędzonego na zimno, cienkie skrojenie i podanie z porcją soczewicy.

Soczewicę płuczemy, możemy ją na godzinę namoczyć w zimnej wodzie. Gotujemy al dente, w osolonej wodzie, dbając, by soczewica się nie rozgotowała i pozostała sypka. Marchewkę kroimy w drobniejszą kostkę i blanszujemy przez 3 minuty w słonej i lekko osłodzonej wodzie. Cebulę siekamy drobno. Wystudzoną soczewicę mieszamy z marchewką, cebulą, posiekaną natką lub kolendrą. Dodajemy sos sojowy, olej, sok z cytryny. Serwujemy natychmiast na plastrach łososia. A i do śledzia ta soczewica też pasuje!

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: