dwa przepisy na smacznego karpia - KUKBUK

dwa przepisy na smacznego karpia

Tekst, przepisy i zdjęcia: Olin Gutowski, aktor, zapalony wędkarz, prowadzący program „Jak to jest złowione?” w TVN Turbo. autor bloga 1000 wędek.

Blogi

Blogi


karp kukbuk

Podglądamy zwyczaje naszych sąsiadów – robimy karpia po niemiecku i rosyjsku!               

Jak co roku, wracają przed świętami spory o karpia. Czy aby na pewno smaczny i nieościsty? Zmęczeni rozterkami coraz częściej wybieramy pstrąga, łososia, ba! – nawet halibuta i mirunę. Trudno się dziwić. Przez lata hodowcy karpi przyzwyczajali nas do mulistego smaku ryby tuczonej najtańszą karmą. Skończyło się tym, że tylko wierne tradycji starsze pokolenia wystają w kolejkach po klasyczną wigilijną rybę.

Na szczęście coraz więcej hodowców oferuje ryby lepszej jakości. Karpie ze stawów są wyławiane stosunkowo wcześnie, po czym odpija się je w czystej wodzie, by pozbyć się mułowego aromatu.

Gospodarstwa chwalą się zrównoważoną i naturalną hodowlą, a fundacje promujące polskie ryby namawiają, aby wspierać naszą produkcję. Zdecydowanie mają rację. Taki karp, dobrze przygotowany do sprzedaży, to smakołyk. Mięso ma delikatne i słodkie, z dużą zawartością substancji żelującej. Może stanowić podstawę niezliczonej liczby przepisów. Aby się o tym przekonać, proponuję zrobić karpia na dwa sposoby podpatrzone u naszych sąsiadów – po niemiecku i rosyjsku. Niech te dwie różne receptury zjednoczą się pod sztandarem z podobizną polskiego, zdrowego karpia!

grzaniec kukbuk

Nim zaczniecie kompletować składniki, przede wszystkim od razu po zakupie wypatroszcie karpia.

Usuńcie skrzela i dokładnie opłuczcie wnętrze ryby z krwi. Tak oporządzony karp będzie mógł poleżeć w lodówce dwa dni i nie straci świeżości. Po wykrojeniu filetów kręgosłup i głowę można zamrozić na bulion lub galaretkę. Szkoda cokolwiek zmarnować! Z gotowymi filetami, pokrojonymi w porcje, można przystąpić do przyrządzania dań.

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: