Śliwki macerowane - KUKBUK

Śliwki macerowane

Jaki jest sekret udanej nalewki? To pestka!
Archiwum blogów

Archiwum blogów


sliwowica drink kukbuk

Nazwanie czarującej osoby, jaką jest Zbyszek Sierszuła, nalewkarzem byłoby obraźliwe. Przyjaźń, którą zawarłem nieco ponad rok temu, ma dla mnie wartość przede wszystkim ze względu na cechy tego człowieka – dżentelmena starej daty, który bez najmniejszego wysiłku wypowiada się tak pięknie, jak ja nigdy nie napiszę. W dziedzinie nastawów owocowych Zbyszek wydaje się nie mieć sobie równych, ale nie sama jakość wytwarzanych przez niego produktów jest tu kluczowa. Szczególną wartość stanowi jego wrażliwość na nietypowe możliwości zastosowania materiału. To, co przekazał mi Zbyszek, to jak nie zmarnować dobra, które najczęściej uznaje się za odpad. Chodzi o pestki. Największy mit polskiego nalewkarstwa polega na tym, że uznano serca owoców za trujące z powodu rzekomej zawartości kwasu pruskiego (cyjanowodoru). W rzeczywistości jedyne mogące zaszkodzić zdrowiu pestki, spośród tych, które są w zasięgu kulinarnych zastosowań, to te zawarte w owocach cisu pospolitego.

 

Czy poza tym, że pestki nam nie zaszkodzą, odniesiemy jakąś korzyść z ich używania? Zdaniem Zbyszka, odnosimy dwie. Zdrowotną – Sierszuła twierdzi, że cieszy się zdrowiem dzięki temu, że zajada się różnymi pestkami – oraz drugą, której świadectwo mogę zatwierdzić osobiście – smakową.

 

Jedna z tajemnic stojących za smakiem zwycięskich nalewek wiąże się właśnie z zastosowaniem pestek. Na przykład nalewki wiśniowe, nastawione na całych owocach, zyskują czekoladowe nuty smakowo-aromatyczne. Wyrzucanie pestek to pozbawianie się szansy na to, by sprawdzić, jak owoc smakuje w całości. Jak smakuje śliwka z pestką, bez ryzyka połamania zębów, możemy przekonać się, jedynie kosztując przetworów.

sliwowica drink kukbuk
sliwowica drink kukbuk

Śliwki macerowane w syropie pestkowym

1 duży słoik i

Rozbijamy pestki. Możemy użyć moździerza albo położyć pestki na grubej desce, owinąć je wielokrotnie folią stretch i rozbić tłuczkiem do mięsa. Rozbite pestki wkładamy do garnka. Dodajemy wodę lub sok oraz cukier. Gotujemy na wolnym ogniu, aż wywar zmniejszy swoją objętość o jedną czwartą. Gorącym wywarem zalewamy śliwki znajdujące się w słoju, cedząc go przez sito, by oddzielić łupiny. Słoik zamykamy i gdy przestygnie, chowamy do lodówki. Owoce powinny odstać w tym stanie 2-3 dni. Przetworzone w ten sposób nie mają trwałości konfitury, za to ich smak uwydatni się poprzez macerację. Śliwki nie stracą jednak smaku „surowości”. Dzięki pestkom uzyskają migdałowy posmak.\

Przepis i zdjęcia: Julian Karewicz

sliwowica drink kukbuk
sliwowica drink kukbuk

Drink na śliwowicy z dodatkiem macerowanych śliwek

1 porcja a

Śliwki i syrop zagniatamy w szejkerze moździerzem. Wlewamy śliwowicę i zasypujemy lodem. Wstrząsamy energicznie, aż substancja się dobrze schłodzi. Drinka przecedzamy podwójnie (używając siteczka i strainera) do szkła typu old fashion, wypełnionego kruszonym lodem. Dekorujemy śliwką z maceracji.

PS: Prawdopodobnie śliwki macerowane skończą się wcześniej niż syrop. Syropu nie wylewamy. Dlaczego takiego syropu nie powinno się wylewać i co z nim dalej zrobić, opowiem w kolejnym wpisie.

Autor i zdjęcia: Julian Karewicz

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: