Risotto z kasztanami - KUKBUK

Risotto z kasztanami

Granaty i ziemniaki. Jabłka i nieśplik. Cebula i bietola. Włochy to czy Izrael? Gdyby nie to, że wiedziałem, gdzie jestem, to myślę, że nie byłbym w stanie geograficznie określić miejsca, w którym na targu kiszona kapusta w główkach prezentuje swoje wdzięki zaraz obok kasztanów jadalnych! Gdzie byłem? W Belgradzie!
Archiwum blogów

Archiwum blogów


risotto kasztany kukbuk

Pojechaliśmy do Belgradu bez przewodnika. Zaopatrzyliśmy się za to w rady od przyjaciół i znajomych. Wynikało z nich jednoznacznie, że musimy odwiedzić Kafe Kozmetičar oraz targi i zjeść pljeskavicę. Wypić rakiję i spróbować kajmaku. Koniecznie kupić burek gdzieś na ulicy, najlepiej z serem! Zobaczyć Zemun i twierdzę. Polecenia kierowały nas nad rzekę, do dzielnicy zwanej Savamala i do cerkwi św. Michała.

Plan został zrealizowany!

risotto kasztany kukbuk

W Kafe Kozmetičar moglibyśmy przesiedzieć cały dzień, ale kusił nas największy belgradzki targ tuż obok, więc poprzestaliśmy na śniadaniu oraz kawie i wylądowaliśmy na bazarze.

risotto kasztany kukbuk

Kupiliśmy: kasztanów jadalnych dwa kilo, sera kilka pudełek, w tym kajmak, spory słój ajwaru i nieco wina.

risotto kasztany kukbuk

Suszonym nieśplikiem zostaliśmy obdarowani, nie chcieliśmy kupować za dużo, bo nie byliśmy pewni, co to takiego! Dopiero po sprawdzeniu w internecie upewniliśmy się co do zawartości woreczka. Bietolę postanowiłem kupić na chwilę przed wyjazdem, żeby nie zwiędła.

risotto kasztany kukbuk
risotto kasztany kukbuk

Na bazarach z granatów wyciska się sok, można też kupić je do domu, ale przyznam szczerze, że ja nie do końca rozumiem granaty.

risotto kasztany kukbuk

Za to doskonale rozumiem panią z piłą – po co się męczyć z nożami, skoro wielką dynię można po prostu przepiłować!

Na targu można też kupić okulary.

risotto kasztany kukbuk

My jednak skupiliśmy się na produktach spożywczych. Takich jak sezonowana polędwica.

risotto kasztany kukbuk

Albo genialne pieczywo.

risotto kasztany kukbuk

Pozostałe aktywności realizowaliśmy konsekwentnie, aż do wyczerpania wszystkich punktów z listy.

W drodze powrotnej zastanawiałem się, co ja zrobię z tyloma kasztanami. Dwa kilo to wbrew pozorom dość dużo. Nie chciałem ich po prostu upiec w piekarniku, więc może nadziać nimi kaczkę? To plan pewniak, więc szukałem dalej. Okazało się, że w Piemoncie przyrządza się risotto z kasztanami. Do dzieła!

risotto kasztany kukbuk
risotto kasztany kukbuk

Risotto z kasztanami

dla 4 osób a

Kasztany nacinamy w spory X na zaokrąglonej części i gotujemy 10 minut. Sztuka po sztuce wyciągamy z wrzątku i jeszcze gorące obieramy. Na maśle dusimy drobno pokrojony seler naciowy z cebulą. Gdy się zeszklą, wsypujemy ryż i chwilę smażymy. Mieszamy i wlewamy na patelnię białe wino. Dokładamy kasztany i dolewając partiami bulion, gotujemy aż do miękkości ryżu. Papryczkę sprawdzamy pod kątem ostrości – moja była jakaś dziwna, taka w pół drogi, dlatego dałem całą, ze wszystkimi pestkami. Jeśli jest bardzo pikantna, proponuję dać pół. Powinna podkręcić słodki smak kasztanów. Dokładamy na patelnię drugą część masła i starty ser. Mieszamy, wyłączamy gaz, odstawiamy na 2 minuty i gotowe! Podajemy posypane zieloną pietruszką.

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: