Pszenne bułki z dynią - KUKBUK

Pszenne bułki z dynią

Zapach chleba kojarzy mi się z domem rodzinnym. Na naszym osiedlu była piekarnia. Do dzisiaj pamiętam obłędny zapach wypiekanego tam ciasta chlebowego i świeże pajdy grubo posmarowane masłem ze szczypiorkiem lub z dżemem truskawkowym.

Ewelina Majdak

Archiwum blogów

Archiwum blogów


bulki dynia kukbuk

 

Dom, w którym pachnie chlebem, to dom pełen miłości. Podarowany komuś własnoręcznie upieczony, pachnący bochenek to prezent cenniejszy niż niejeden markowy gadżet. Dotykanie chlebowego ciasta dłońmi, ugniatanie go, formowanie i przekładanie do koszyka wymaga skupienia i uwagi – tutaj wszystko ma swoje miejsce i czas.

Chleb nie lubi pośpiechu. A najbardziej nie lubi być wyrzucany na śmietnik.

 

Pieczenie chleba to w połowie nauka, a w połowie zabawa. Tworzenie chleba z wody i mąki – bezdyskusyjne piękno. I nieważne, że bochenek popęka, odrobinę się rozleje, nie będzie miał wymarzonej chrupiącej skórki – i tak będzie o niebo lepszy niż ten, który kupimy w osiedlowym sklepie czy supermarkecie.

Kilka dni temu miałam okazję uczestniczyć w firmowej kolacji. Podano nam przepyszny chleb z wiórkami miąższu dyni i dyniowymi pestkami. Ten smak nie dawał mi spokoju, więc postanowiłam odtworzyć go w domu. Zamiast chleba są bułki. Oprócz pestek dyni dodałam pestki słonecznika. Niebo w gębie.

bulki dynia kukbuk
bulki dynia kukbuk
bulki dynia kukbuk

Pszenne bułki z dynią i ziarnami

12 sztuk j

W misce mieszamy mąkę, drożdże i sól. W niewielkim rondelku na małym ogniu rozpuszczamy masło. Zdejmujemy rondel z palnika, dodajemy miód, mleko oraz wodę i mieszamy. Płynne składniki dodajemy do mąki, wbijamy jajko, przekładamy ciasto na blat i wyrabiamy, aby było miękkie, elastyczne i gładkie (około 15 minut). Dodajemy starty miąższ dyni oraz ziarna i jeszcze raz dokładnie wyrabiamy. Formujemy z ciasta kulę, wkładamy je do posmarowanej oliwą miski, przykrywamy ściereczką i zostawiamy na godzinę, aby podrosło. Po tym czasie ciasto przebijamy pięścią i dzielimy na 12 części. Z każdego kawałka formujemy dobrze naciągnięte bułki i układamy je w odległości około 5 cm na dużej blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przykrywamy bułki ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia na kolejną godziną, aż podwoją swoją objętość.

Piekarnik rozgrzewamy do 170°C. Każdą bułkę smarujemy dwukrotnie jajkiem roztrzepanym z łyżką mleka i posypujemy nasionami chia. Pieczemy przez około 20 minut, aż bułki będą rumiane. Po upieczeniu studzimy.

 

Więcej przepisów Eweliny Majdak.

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: