Pomysł na weekend: kujawsko-pomorskie - KUKBUK

Pomysł na weekend: kujawsko-pomorskie

Zapraszamy w podróż po krainie jezior, solanek i gwiazd.

Tekst: Kasia Stadejek
Zdjęcia: Kasia Stadejek, Robert Gebera

Archiwum blogów

Archiwum blogów


kujawsko-pomorskie turystyka kukbuk

Zapraszamy w podróż po krainie jezior, solanek i gwiazd.                                                               

                                                                                                                                                                           

Z wyprawami w te rejony dotychczas kojarzyły się głównie toruńskie pierniki, tymczasem kujawsko-pomorskie ma do zaoferowania dużo więcej. Sto trzydzieści jezior, czternaście w pełni wyposażonych obserwatoriów astronomicznych, lecznicze solanki i fascynujące pomniki kultury słowiańskiej – podczas weekendowego wypadu możecie nie zdążyć spróbować wszystkiego! 

Nie samo mięso w Pałukach
Naszą wyprawę zaczęliśmy w Żninie. To dobre miejsce dla spragnionych ciszy, spokoju i najpiękniejszej polskiej przyrody – hotel Herbarium, w którym odpoczywaliśmy po podróży, zachwyca sezonową kuchnią, przeszklonym basenem, ziołowym spa i malowniczym położeniem. Tuż obok błyszczy w słońcu Jezioro Chomiąskie. Region Pałuki, w którym leży Żnin, w niczym nie ustępuje Mazurom – gęste lasy i chłodne jeziora tworzą krajobraz stworzony do ucieczki z miasta.

kujawsko-pomorskie turystyka kukbuk
kujawsko-pomorskie turystyka kukbuk

W regionie nie brakuje atrakcji znanych w całej Polsce. O Biskupinie każdy czytał w podręcznikach historii, a niektórzy odwiedzili go pewnie w dzieciństwie – na dorosłych też zrobi wrażenie. Rekonstrukcja osady łużyckiej pozwala podpatrzeć, jak wyglądało życie 738 lat przed naszą erą. Można tu postrzelać z łuku, przekąsić pieczony na ogniu przaśny placek i poznać kulinarne zwyczaje naszych przodków. Mieszkańcy wioski robili ser, wędzili ryby i podjadali miód oraz orzechy laskowe. W Biskupinie do końca listopada można oglądać wystawę pod hasłem „Nie samym mięsem żył człowiek przez wieki”, a w dniach od 12 do 20 września odbywa się festyn archeologiczny „Smaki przeszłości”.

Ptasie trele przy nalewkach

Spokój i piękno przyrody tej okolicy przyciąga nawet największych mieszczuchów. Państwo Brylowie przyjechali tu kilka lat temu z Poznania, żeby robić to, co kochają najbardziej. W gospodarstwie agroturystycznym Ptasi Ogród pani Hanna gotuje i piecze, a jej mąż, pan Roman, robi doskonałe nalewki i… hoduje egzotyczne ptaki. Gdy więc napełniliśmy brzuchy rozkosznie kojącymi kluskami na pyrach z kapustą, ciastem drożdżowym z kruszonką i mirabelkowym kompotem, przywitaliśmy się ze szpakami balijskimi, naśladującymi ludzką mowę gwarkami i australijskimi amadynami. Nalewki pana Romana tak nam posmakowały, że wyposażyliśmy się w kilka buteleczek – przydadzą się na długie jesienne wieczory.

kujawsko-pomorskie turystyka kukbuk
kujawsko-pomorskie turystyka kukbuk

Trening w warzelni soli
Następnego dnia skosztowaliśmy magicznej atmosfery uzdrowisk. Inowrocław i Ciechocinek są znane w całej Europie z tężni – najstarsze z nich wzniesiono w dziewiętnastym wieku. Przez imponujące konstrukcje z tarniny i drewna powoli ścieka solanka. Weźcie głęboki oddech – działają jak gigantyczne filtry powietrza. Chwila relaksu pod tężnią – i rośnie odporność, oczyszczają się płuca, zmniejszają objawy alergii. W Ciechocinku można zwiedzić wciąż działającą dziewiętnastowieczną warzelnię soli, gdzie zgromadzono zabytkowe sprzęty gimnastyczne – żelazne konstrukcje nie różnią się zbytnio od eksponatów w muzeum tortur i spodobają się wszystkim, którzy, tak jak my, lubią wyciskać sztangi i pompować muskuły na siłowni. Kiedyś było gorzej!

kujawsko-pomorskie turystyka kukbuk
kujawsko-pomorskie turystyka kukbuk

Oferta gastronomiczna miasteczek uzdrowiskowych jest niestety dość skromna, bo kuracjusze zwykle jedzą obiady w swoich pensjonatach. Udało nam się jednak znaleźć perełkę – pobudzający apetyt spacer po inowrocławskim parku zakończyliśmy w restauracji Villa Solankowa. Kurki w śmietanie i pierogi z jagodami były zachwycające, podobnie jak napój z domowym syropem z kwiatów czarnego bzu.

Kłóbka z masłem

Kulinarne przygody kontynuowaliśmy w uroczym skansenie we wsi Kłóbka, gdzie stoi dworek pełen dziewiętnastowiecznych skarbów – godna pozazdroszczenia kuchnia ze spiżarnią wyposażona jest między innymi w maszynkę do lodów czy specjalne naczynia na śledzie i gorące kiełbaski. Tuż obok można własnoręcznie ubić masło i wytłoczyć olej z lnu. Posileni trzema pajdami chleba z puszystym masłem, ruszyliśmy dalej, by rozpocząć przygodową część wyprawy.

kujawsko-pomorskie turystyka kukbuk
kujawsko-pomorskie turystyka kukbuk
kujawsko-pomorskie turystyka kukbuk

Po kostki w Wiśle

We Włocławku czekały na nas drewniane łódeczki nieszawki, zwane tak od miejscowości, w której zostały zbudowane. Spłynęliśmy nimi aż do Bobrownik, po drodze wypatrując orłów bielików i oglądając niezwykłe dziewiętnastowieczne wraki, odsłonięte przez niski poziom wody w Wiśle. Przy jednym z nich zjedliśmy obiad, który przygotowali dla nas flisacy – ugotowana na ogniu zupa rybna ze szczupakiem, zagryzana wiejskim chlebem, smakowała jak nigdy! Informacji o spływach nieszawkami szukajcie tutaj. Osmagani wiatrem i ukołysani nurtem, zakończyliśmy dzień na imponującym zamku krzyżackim w Golubiu-Dobrzyniu, po którego korytarzach przechadza się podobno duch Anny Wazówny – z nami jednak nie chciała rozmawiać. Nieopodal znajduje się jedno z czternastu obserwatoriów astronomicznych w tym regionie. Przez oko teleskopu można oglądać powierzchnię planet i gwiazd, w tym Słońca. Chociaż noc była już chłodna, na niebie pięknie błyszczał trójkąt letni, czyli Altair, Deneb i Wega.

kujawsko-pomorskie turystyka kukbuk
kujawsko-pomorskie turystyka kukbuk
kujawsko-pomorskie turystyka kukbuk

Lato nieuchronnie zmierza ku końcowi, ale to nie powód, żeby zamykać sezon wycieczkowy. Jesienią kujawsko-pomorskie staje się jeszcze barwniejsze. Może będzie celem Waszej następnej wyprawy?

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: