Margarita na kiszonych czereśniach - KUKBUK

Margarita na kiszonych czereśniach

Zadziorny koktajl z nutą fermentacji, od której potrafią wybuchnąć słoiki.

- Julian

Archiwum blogów

Archiwum blogów


margarita kukbuk

Przyciągane siłą grawitacji, ściśnięte na półce słoje stoją w bezruchu. Bywa, że się na niej dobrze zestarzeją, co sprawia, że smak ich zawartości młodnieje, bo łapie charakterek. Do jadłospisu Solca właśnie wszedł żur na rocznym zakwasie z żyta – i przyciąga amatorów niepokornych smaków. Słoje stoją jak dzielni żołnierze, jednak im wyżej w randze wieku, tym mniej zdyscyplinowani. Czasem zapracują na uwagę, puszczając pęcherze powietrza, zdarza im się syknąć, raz ciszej, nieraz całkiem dosadnie, a bywa, że pod wpływem ciśnienia pękają – zawartość się rozlewa i wciska w najbardziej niedostępne szczeliny. Cieszymy się, gdy strzeli jakiś owoc, znacznie gorzej, gdy pójdzie rzodkiew, bo w ciągu paru sekund roznosi się zapach, do którego neutralizacji nie zgłaszają się ochotnicy. Pomoże każdy, kto chce oddychać. Fermentacja to temat tak szeroki, że boję się nadto mądrzyć, bo mogę podpaść winiarzom, piwowarom, bimbrownikom, piekarzom, chemikom i, co najgorsze, babciom, które zamykają w słojach receptury wypracowane przez pokolenia. Fermentacja jest tyleż ciekawa, ile – w dużej mierze – nieokiełznana.

Ostatnio jedna pani cydrowniczka opowiadała, że postawiła na stole butelkę jabłkowego nastawu i gdy odwróciła się do niej plecami, butelka wybuchła, a kawałki rozbitego szkła wbiły się na sztorc w drewnianą szafkę.

 

Fermentacja bywa więc niebezpieczna, dlatego trzeba jej regularnie doglądać. Jedną z bardziej popularnych odmian jest fermentacja słona, czyli kiszenie. Kisić można niemal wszystko, od ogórków, przez cytryny, aż po ryby. Nie jest natomiast zbyt modne używanie kiszonek do koktajli. Nie każdy koktajl przyjmie sól. Są jednak pewne klasyki, które przez sól się uwypuklają. Proponuję wariację na temat Margarity – zadziornego koktajlu w szkle z rantem umorusanym w soli. W mojej fantazji na temat tego klasyku są kiszone czereśnie.

– Julian

margarita kukbuk

Kiszone czereśnie

1 słój i

Sól rozpuszczamy w wodzie, doprowadzamy ją do wrzenia. Wszystkie składniki ułożone pod samą zakrętkę w wyparzonym gorącą wodą litrowym słoiku zalewamy wrzącym roztworem. Zakręcamy słój i odwracamy go do góry nogami, aby zassał wieczko. Już po tygodniu czereśnie będą smaczne. Można je przechowywać około sześciu miesięcy.

Przepis: Julian Karewicz

Zdjęcie: Aleksander Baron

margarita kukbuk

Margarita na kiszonych czereśniach

1 porcja a

Do szejkera wrzucamy czereśnie i ugniatamy je za pomocą moździerza. Dodajemy pozostałe składniki (poza skórką) i zasypujemy lodem. Wstrząsamy szejkerem energicznie przez mniej więcej 15 sekund i cedzimy podwójnie (przez strainer i drobne sito) do schłodzonego kieliszka koktajlowego. Aromatyzujemy skórką pomarańczy. Możemy wrzucić na dno kieliszka jedną kiszoną czereśnię, by podkreślić pochodzenie koktajlu.

 

Przepis: Julian Karewicz

Zdjęcie: Aleksander Baron

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: