Marchewkowy cosmopolitan - KUKBUK

Marchewkowy cosmopolitan

Sezonowy drink na bazie fioletowych marchewek w kontrze do politycznych zawirowań.

Zdjęcie: Aleksander Baron

Archiwum blogów

Archiwum blogów


cosmopolitan kukbuk

Pierwotna marchew, która zazwyczaj ma barwę fioletową, wbrew potocznej opinii nie jest wynalazkiem współczesności. Jak sama nazwa wskazuje, jest to warzywo retro. Fakt, że kolor pomarańczowy całkowicie zdominował wyobrażenie o wyglądzie marchwi, ma ciekawą genezę. Przyczyny aktualnego wyglądu warzywa można szukać w historii niderlandzkich elit politycznych.

 

Królewska rodzina Orange-Nassau, chcąc podkreślić swoją dominację na poziomie władzy, postanowiła zmienić barwę marchwi, doprowadziwszy do wyparcia jej pierwotnych kolorów. Ilekroć XVII-wieczni poddani konsumowali egzotyczną w kolorze oranżową marchew, udzielali władzy symbolicznego poparcia. Jeżeli władca (zwłaszcza w XVII wieku – w czasach, gdy metody wzmacniania cech genetycznych nie stanowiły wiedzy powszechnej) wpływa na kolor warzywa, zmieniając  go na swoje podobieństwo, to w oczach poddanych staje się kimś więcej – jakby pomazańcem obdarzonym stwórczymi mocami.

 

Czasy bezwzględnej przewagi rodziny królewskiej minęły, ale egzotyczne kolory spowszedniały i dla odmiany obecnie tradycyjna, filetowa barwa budzi nasze zdziwienie. W ramach odcięcia się od kwestii politycznych proponuję frywolny koktajl, wariację na temat modnego w latach dziewięćdziesiątych drinka Cosmopolitan, którego nazwa, jakby nie było, zaprzecza istnieniu politycznych kast. Pierwotną marchew coraz łatwiej zdobyć na lokalnym bazarze. A jest na nią teraz sezon!

– Julian

Marchewkowy cosmopolitan

1 porcja a

Sezonowy drink na bazie fioletowych marchewek w kontrze do politycznych zawirowań.

Zaczynamy od wyciśnięcia soku z marchewki i trawy cytrynowej. Odcedzamy go dokładnie. Szkło koktajlowe wypełniamy lodem i zostawiamy do schłodzenia. Do szejkera wlewamy sok i pozostałe składniki, zasypujemy je lodem. Wstrząsamy intensywnie przez ok. 15 sekund. Do schłodzonego szkła koktajlowego przecedzamy podwójnie zawartość szejkera (używając streinera i sitka barmańskiego). Serwujemy z kiczowatym krążkiem limonki uwieszonym na rancie szkła koktajlowego i pijemy dystansując się do napiętych kwestii państwowych.

Przepis i zdjęcia: Julian Karewicz

 

© KUKBUK 2017