Maja Blanca - pudding kokosowy z kukurydzą - KUKBUK

Maja Blanca – pudding kokosowy z kukurydzą

Kukurydza ma wysokie miejsce w moim osobistym rankingu. Umie dużo – potrafi zmienić się w konkretną polentę i jednocześnie być bajeranckim popcornem, transformuje w pożywną kaszę, chleb, tortillę, a nawet zmienia swój stan skupienia w płynny i jest olejem, whisky, czy burbonem!
Archiwum blogów

Archiwum blogów


Pudding kokosowo-kukurydziany kukbuk

A teraz jest najlepszy czas, aby ją jeść. Z ulicznych straganów zniknęły już gatunki pastewne z polnego szabru, w komplecie z pumeksem i sznurówkami. Taka kukurydza gotowała się godzinami, a i tak pewności nie było, czy zmięknie. Wyłowiona, posmarowana masłem i obsypana solą smakowała idealnie i wypełniała wszystkie zakamarki w zębach. Tego lata powalczmy o jakość. Kukurydza jest odpowiednio słodka, soczysta i po 8 minutach gotowania w wodzie, mleku, z łyżką masła – wprost idealna. Zimnym, twardym masłem smarujemy gorące kolby tuż przed każdym kęsem. Warto jeszcze ją dodatkowo doprawić. Chrzanem, cytryną i miodem, albo miodem, sosem sojowym i tartym imbirem. Świetna będzie też z imbirem, kolendrą, pomarańczą czy ze zmiksowanym wędzonym łososiem, musztardą gorczycową i koprem, albo z tartym oscypkiem, czosnkiem i orzechami włoskimi.

Następnym razem grillujemy. Ale najpierw namoczymy ją razem z łupinami w osolonej wodzie przez 10 minut. Potem zdejmujemy kilka pierwszych liści i układamy kolby na ruszcie. Przekręcamy je co chwilę, by zebrały dymnego aromatu. Meksyk ma swój kukurydziany street food w postaci takich kolb z grilla, podawanych z odrobiną masła, porcją majonezu (z meksykańską odmianą crème fraîche), soku z limonki, sera Cotija (lekko wysuszonego słonego sera, który kapitalnie się kruszy – pobawcie się wysuszoną owczą fetą), i szczyptą suszonego chili.

Jest przyjemność ogromna i nos w majonezie.

 

Z kukurydzy możemy zrobić również genialny dodatek do mięs. Ziarenka zeskrobane z kolby dusimy w czerwonym occie winnym z pomidorami cherry, pęczkiem młodej dymki (mojego ulubionego ostatnio szczypioru z małą cebulką), czosnkiem, z dodatkiem brązowego cukru i chili. Na koniec siekamy natkę kolendry i pakujemy do słoika. Do kurczaka możemy ukręcić purée z gotowanych zimnych ziaren kukurydzy, zimnego masła, odrobiny mascarpone i sosu Worcestershire oraz Tabasco. A żądnych kukurydzianej nirwany namawiam do wyprawy na Filipiny. Można tam skosztować kukurydzianego puddingu. Zresztą, w domu też sobie możecie taki zrobić.

pudding kokosowy kukbuk
Pudding kokosowy kukbuk

Maja Blanca – pudding kokosowy z kukurydzą

2 porcje n

Smarujemy masłem naczynie do którego przełożymy pudding. Do garnuszka wlewamy mleko kokosowe oraz mleko skondensowane. Dodajemy cukier i skórkę z limonki w dużym kawałku, wyłącznie dla aromatu. Wrzucamy ziarna kukurydzy i szczyptę cynamonu (nieobowiązkowo). Gotujemy na małym ogniu około 6-8 minut. Dodajemy łyżkę masła. W szklance miksujemy wodę z mąką kukurydzianą i cały czas mieszając wlewamy ją do garnuszka. Natychmiast zgęstnieje. Trzymamy na ogniu jeszcze 2 minuty, wyjmujemy skórkę limonki, przelewamy do foremki. Chłodzimy około 2 godzin.

Maja Blanca to deser mało wyrazisty, wymagający doprawienia. Na suchej patelni rozgrzewamy odrobinę oleju z pestek winogron, dorzucamy 2 garście wiórków kokosowych i 3 łyżeczki brązowego cukru. Zmniejszamy ogień na najmniejszy, cały czas ruszając patelnią, rumienimy jej zawartość. Studzimy. Zapach czujemy genialny. Na tej samej patelni rozpuszczamy trochę masła z cukrem (lub miodem) i złocimy krótko plastry banana lub kawałki ananasa, skropione sokiem z tej limonki, co nam została. Na zimnym puddingu układamy plasterki owoców, listki werbeny lub cytrynowej melisy, usypujemy piramidę wiórków, oraz – jesteśmy w raju!

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: