Koktajl z rabarbaru i zielonej herbaty - KUKBUK

Koktajl z rabarbaru i zielonej herbaty

Taniny herbaty łączą się z cierpkością rabarbaru, dając orzeźwiający napój o pięknym aromacie i ujmującym smaku.

Zdjęcia: Tomasz Antoniszyn

Archiwum blogów

Archiwum blogów


koktajl rabarbar kukbuk

Najtrudniejszy moment dla tych, którzy swoje kulinarne nadzieje pokładają w potencjale urodzaju Matki Ziemi, czekając na sezonowe dobra wyciągane z jej łona, powoli mija. Dzieje się to za sprawą rośliny, za którą w równym stopniu tęsknię, jak wzdrygam się na myśl o spotkaniu z nią, mając gorzkie wspomnienia udręki będącej nieodłączną częścią naszego burzliwego romansu.

Rabarbar otwiera sezon na krajowe owoce i nie schodzi z mojego baru nawet do września. Oddaje mi się długo i za niewielkie pieniądze, uwodzi zapachem, a koktajle, które można z niego wyczarować, bywają bardzo seksowne.

Jak to bywa najczęściej, wielkiemu zachwytowi towarzyszy rozczarowanie. Wchodzę do kuchni produkcyjnej z dwoma pięciokilowymi naręczami rabarbaru i przystępuję do pracy. Lekko nie jest. Obieram, tnę, wyciskam, mielę, aby za każdym razem musieć drugie tyle czasu wydłubywać włókna z pozacinanych, a niekiedy popalonych urządzeń elektrycznych, które nie przetrwały spotkania z fatalną rośliną. Gdy już uda mi się przebić przez jej bariery i pozyskać sok, kolejne dłużące się chwile spędzam na zdejmowaniu z powierzchni ohydnej zielonoszarej szumowiny, która osiada zarówno na powierzchni, jak i na dnie naczynia. Urobiony po łokcie tą produkcją, udaję się na spoczynek, aby po dniu otrzymać powiadomienie od moich współpracowników, że przetwory z rabarbaru się skończyły i trzeba dorobić, bo wciąż jest zamawiany… Nic tylko otwierać knajpę z rabarbarem.

 

Pomimo wszelkich przykrości, jakich zaznaję w tym związku, trwającym od lat, nie mogę uwolnić się od zauroczenia. W symboliczny sposób więc zamierzam ugrzecznić mój fruit fatale, mieszając go z zieloną herbatą. Może japońska szkoła, która wychowała usłużne gejsze, zablokuje opór kapryśnej kochanki.

 

Taniny herbaty łączą się z cierpkością rabarbaru. Odpowiednie połączenie tych dwóch roślin daje bardzo ożywczy napój o pięknym aromacie i ujmującym smaku. Znakomite orzeźwienie na zbliżające się ciepłe dni.

– Julian

koktajl rabarbar kukbuk
koktajl rabarbar kukbuk

Syrop rabarbarowy

1 porcja a

Rabarbar pozbawiamy liści, kroimy w drobną kostkę i blendujemy z sokiem z cytryny. Miksujemy ostrożnie i małymi porcjami, by nie zniszczyć urządzenia. Po zmieleniu rabarbaru przelewamy otrzymany sok przez sito, a następnie przez gazę. Odczekujemy chwilę, by zebrać z powierzchni szumowinę, a następnie dodajemy cukier, sok jabłkowy, włókna rabarbaru i zagotowujemy. Gotujemy syrop na wolnym ogniu do momentu uzyskania klarowności. Przelewamy przez sito i studzimy do temperatury 70 stopni. Na tym etapie dodajemy do syropu sok z cytryny i rabarbaru. Mieszamy i przelewamy do butelki. Trzymamy w lodówce.

Przepis: Julian Karewicz

Zdjęcia: Tomasz Antoniszyn

koktajl rabarbar kukbuk
koktajl rabarbar kukbuk

Koktajl z rabarbaru i zielonej herbaty

1 porcja a

Chłodzimy szklankę typu collins. Do szklanicy barmańskiej wlewamy syrop, sok z limonki i wódkę (opcjonalnie). Zasypujemy chochlą pełnych kości lodu. Mieszamy za pomocą łyżki barmańskiej do momentu schłodzenia się składników. Schłodzoną szklankę wypełniamy pełnymi kośćmi lodu i przelewamy do niej zawartość szklanicy barmańskiej. Dopełniamy zimną zieloną herbatą.

Przepis: Julian Karewicz

Zdjęcia: Tomasz Antoniszyn

 

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: