Kawa na ratunek redakcji - KUKBUK

Kawa na ratunek redakcji

Ekspres Tchibo dobrze wie, na jaką kawę masz ochotę.
Archiwum blogów

Archiwum blogów


kawa nespresso kukbuk

Jesienny dzień, zmrok zapadł, zanim zdążyliśmy się na dobre rozbudzić, a stosik artykułów do napisania uparcie nie chce się zmniejszyć. Gdzie szukać ratunku, kiedy kreatywność osiąga krytycznie niski poziom, a reszta redakcji nie podziela twojej miłości do ziaren arabiki dojrzewającej na wyżynach Etiopii, twierdząc, że jedyne słuszne to te prażące się w gorącym brazylijskim słońcu? Albo jeśli jesteś zdeklarowanym wyznawcą mocnego espresso, a nagle nachodzi cię ochota na kawowe eksperymenty? Znamy te dylematy i niekończące się dyskusje o przewadze jednej metody palenia nad drugą, nieraz się w nie wdawaliśmy, bezskutecznie zresztą. I pewnie byśmy jeszcze niejeden jesienno-zimowy wieczór poświęcili kawowym dysputom, gdyby z odsieczą nie przyszedł nasz nowy ekspres Tchibo Cafissimo Latte. W naszej kuchni nagle zapanował spokój – w końcu nie musimy przekonywać się nawzajem do swoich ukochanych ziaren. 

kawa nespresso kukbuk

Z nadzieją na nowe doznania zbiegliśmy się wokół lśniącego, czerwonego urządzenia i, zafascynowani gamą możliwości, zaczęliśmy wybierać dla siebie kawowe kapsułki. „Ja poproszę Brazylię!” „Dla mnie chyba Gwatemala…” Kiedy już każdy znalazł coś dla siebie, przystąpiliśmy do dzieła. Radości nie było końca, gdy zorientowaliśmy się, jak proste, przyjemne i intuicyjne zadanie przed nami. Ekspres Cafissimo jest wyposażony w trzystopniowy system różnicowania ciśnienia parzenia, co stwarza optymalne warunki do uzyskania najlepszej jakości wybranej kawy. Każdemu z trzech przycisków w panelu głównym odpowiada tryb parzenia – do wyboru mamy espresso, caffè crema i kawę filtrowaną; przyciski są oznaczone wielkością filiżanek. Nie brzmi zbyt skomplikowanie, prawda? Wybór odpowiedniej kapsułki do zaparzenia ulubionego rodzaju kawy jest jeszcze prostszy – kolory kapsułek odpowiadają symbolom filiżanek na przyciskach. Równie dobrze radzimy sobie z parzeniem kaw z mlekiem – i nic dziwnego, bo jedyne, czego wymaga od nas Tchibo, to napełnienie pojemnika i wybranie trybu spieniania. Zarówno wielbiciele cappuccino, jak i miłośnicy ogromnych latte mogą sami decydować o ilości mlecznej pianki w swoich kubkach. Znacie swoją ulubioną proporcję mleka i kawy? Możecie zaprogramować ekspres tak, żeby wasza kawa zawsze smakowała tak samo.

budyn jaglany kukbuk

Brzmi bajecznie, tylko jak sobie poradzić z utrzymaniem tego cuda w czystości, jeśli pół redakcji ustawia się w kolejce po dolewkę? Na szczęście Tchibo pomyśli za nas i przypomni nam, kiedy nadejdzie pora na opróżnienie pojemnika na kapsułki i wyczyszczenie pojemnika na mleko – zabiegani redaktorzy bardzo doceniają takie ułatwienia. A kiedy już wypróbujecie kawę ze wszystkich zakątków świata, nie pozostanie wam nic innego, jak dodać swój ulubiony napar do czegoś słodkiego i nie martwić się szybko zapadającym zmrokiem ani ciężkimi powiekami. My w redakcji postawiliśmy na szybką i zdrową przekąskę – i tak powstał jaglany budyń espresso.

budyn jaglany kukbuk

Jaglany budyń espresso

4 porcje n

Kaszę jaglaną dokładnie płuczemy wrzątkiem, a następnie gotujemy do miękkości z mlekiem, kakao, daktylami i ze szczyptą cynamonu. W czasie gotowania parzymy podwójne espresso i studzimy. Kiedy kasza wchłonie płyn, przekładamy wszystko do kielicha blendera ręcznego, dolewamy kawę, miód lub syrop klonowy i miksujemy długo i cierpliwie, aż masa będzie idealnie gładka i kremowa. Budyń przekładamy do miseczek, studzimy lub jemy gorący. I czekamy na zastrzyk kofeiny.

Przepis i zdjęcia: Julian Karewicz

 

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: