Japoński koktajl - KUKBUK

Japoński koktajl

Jest zima. Bardzo byśmy chcieli rekomendować koktajlowej publice gorące grogi, aromatyczne Hot Toddy czy rozpalające poncze – sezonowe specjały. Aura jednak skutecznie krzyżuje plany, pozwalając elastycznie podchodzić do selekcji „towarzyszy wieczoru”. Paleta jest doprawdy imponująca, więc zakręćmy kołem i spójrzmy, na co padło...
Archiwum blogów

Archiwum blogów


japonski koktajl kukbuk

…wyszło na to, że wygrał egoizm. Zatem wcielając się w samoluba, zamierzam podzielić się swoim faworytem. Bez obaw, gwarantuję pełnię satysfakcji. Jednocześnie też żywię nadzieję, że kamrat mój, Jakub, w odpowiedzi otworzy się i w kolejnym swoim wpisie zaspokoi ciekawość. Czym najbardziej lubisz wprowadzać poezję w swoje życie? Bo ja dzieckiem drugiej połowy dziewiętnastego wieku – koktajlem, który zdominował mój osobisty ranking…

Japanese Cocktail. Pojawił w reedycji prawdopodobnie pierwszej publikacji w pełni poświęconej sztuce przyrządzania koktajli – „How to Mix Drinks or Bon Vivant’s Companion”. W 1862 roku Jeremiah (Jerry) Thomas, znany pod pseudonimem „The Professor”, zaznaczył grubą kreską swoją obecność w świecie rozrywki właśnie tą książką. Ponadto uwielbienie milionów zdobył między innymi dzięki temu koktajlowi. Przejdźmy do meritum.

Jest dla mnie absolutnie kompletny mimo prostoty. Jak się okazuje, do stworzenia ideału wystarczą zaledwie trzy składniki. Bynajmniej nie są to uroda, inteligencja ani pieniądze.

japonski koktajl kukbuk

Japoński koktajl

1 porcja a

Pomieszajmy! Bazą jest koniak. Nadaje on drinkowi owocowy charakter, winny podtekst. Czynnikiem słodzącym jest orgeat, migdałowy syrop z silnie przebijającą się nutą kwiatu pomarańczy. Ostatni składnik to mocno skondensowana, wysokoprocentowa korzenno-ziołowa Angostura bitters. Kultowa przyprawa wprowadza zamieszanie, rozwija słodycz, balansując ją w wyjątkowy sposób. Trzykrotnie przechylamy filigranową buteleczkę Angostury w stronę naczynia, w którym mieszamy przysmak. Za pomocą łyżeczki mieszamy składniki, by stworzyć przestrzeń dla finalnego smaku. Przelewamy do zmrożonego szkła typu martini.

Za dekorację w tym wypadku najlepiej posłuży skrojona skórka cytryny. Orzeźwiamy Japanese Cocktail, okraszając go olejkami zawartymi w cytrusie. Delikatnie nacierając rant szkła, jedynie spotęgujemy doznania.

Chwalę jego smak, wiśniowy charakter, migdałowo-korzenny finisz. Sztuka najwyższych lotów…

Serwuję go namiętnie i cieszy mnie każdy uśmiech przed barem świadczący o aprobacie dla tej sztuki.

Dziś – samolubnie, ale w dobrej wierze. Zachcianka będąca i tak pestką wobec fantazji tegorocznej zimy.

Zdrowie z Japanese Cocktail!

Więcej przepisów .

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: