Fiołkowa wódka sour - KUKBUK

Fiołkowa wódka sour

Szukajcie fiołków na trawnikach, to romantyczny i tani materiał na wiosenne drinki.

Zdjęcia: Tomasz Antoniszyn

Archiwum blogów

Archiwum blogów


fiolkowa wodka kukbuk

Przechadzam się po bazarze przy Hali Mirowskiej. Z hipnozy, w którą zwykłem popadać, gdy w oczach migają mi kolory mijanych straganów, wybija mnie niespodziewane spotkanie.

„Szukasz rabarbaru?”, pyta napotkany kolega po fachu, który, podobnie jak ja, przyszedł tu zebrać żniwo sezonu.

 

Skończył się okres długotrwałej hibernacji natury, która na nowo, acz dość leniwie wydaje plon. Mimo wszystko ciągle trwamy w przedsionku sezonu, bo na kulminacyjny wybuch poczekamy jeszcze przynajmniej dwa tygodnie.

 

Parę ulic od placu Mirowskiego, w małym zagajniku, rozkwita plantacja fiołków. Rękami mojej ukochanej zebrałem pachnące szczyty, by nastawić z nich słodki macerat. Przedsionek sezonu wbrew pozorom przynosi wiele składników. Na początku kwietnia zbieraliśmy szyszki leszczyny, z których nastawialiśmy nalewki. Czarny bez obrósł kwiatami na początku maja – powstanie z niego przetwór tradycyjnie nazywany hyćką. Od kilku tygodni trawnik mojego ogrodu atakuje mlecz, z jego kwiatów planuję zrobić… kwas.

fiolkowa wodka kukbuk

Skarbnicą wiedzy w dyscyplinie „niepopularnych składników dookoła nas” jest Łukasz Łuczaj, autor książki „Dzika kuchnia”, do której nieustannie zachęcam. Pamiętam, że kiedyś doktor Łuczaj gościł na Solcu, by poprowadzić warsztaty zielarskie oparte na zbiorach, których dokonał na godzinę przed rozpoczęciem spotkania, zebrawszy dziesiątki dzikich ziół z… nasypu kolejowego.

 

Pewnie moje fiołki przy tym to pikuś, ale za to w pełni darmowe. No i oczywiście w znakomitym koktajlu.

– Julian Karewicz

Barman i kucharz w jednej osobie – drinki gotuje w garnkach, a do dań dolewa procenty. Charyzmatyczny szef baru restauracji Solec 44 oraz grillmaster w firmie Weber Grills.

Zdjęcia: Tomasz Antoniszyn

fiolkowa wodka kukbuk
fiolkowa wodka kukbuk

Fiołkowa wódka sour

1 porcja a

Przygotowujemy syrop: do garnka wlewamy wodę, wsypujemy cukier i doprowadzamy do wrzenia. Studzimy do temperatury 40 stopni i zalewamy fiołki. Macerujemy je przez pięć dni. Po tym czasie chowamy do lodówki.

Do szejkera wlewamy białko i wstrząsamy bez dodatku lodu aż do spienienia (dry shake). Dodajemy pozostałe składniki i wsypujemy lód. Wstrząsamy szejkerem do momentu zmrożenia zawartości. Przecedzamy podwójnie, korzystając ze strainera i z siteczka barmańskiego, do zmrożonego kieliszka koktajlowego. Dekorujemy fiołkami.

Przepis i zdjęcia: Julian Karewicz

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: