Dyniowy irish cream - KUKBUK

Dyniowy irish cream

Dynia do picia? Podkręcona alkoholem, rozgrzewa i leczy z jesiennej depresji.

- Julian

Archiwum blogów

Archiwum blogów


Dyniowy irish cream

W połowie mojej barmańskiej przygody w Solcu 44 dostałem propozycję skomponowania koktajlu nawiązującego do dań opracowanych przez moich kolegów z kuchni, na których czele stał Aleks. Czułem, że muszę przyjąć ofertę, choć nie byłem pewien, czy podołam zadaniu. Zgodziłem się, zanim dotarło do mnie, że mam stworzyć zjawiskowy koktajl bazujący na… dyni. Dynia do picia?! Z alkoholem? Czy to w ogóle można połączyć? Przed oczami przewijały mi się obrazy autokompromitacji. W głowie skanowałem przepisy, które jakkolwiek można by wykorzystać, by sprostać temu szczególnemu wyzwaniu, i im dłużej nad nimi medytowałem, tym dalszy byłem od osiągnięcia satysfakcji. Rozważałem różne kompozycje: dynia na kwaśno, dynia miażdżona, dynia pikantna – z finalnym obrazem bezpłciowego purée z unoszącym się nad nim aromatem alkoholu. Prawie pogodziłem się z myślą, że powinienem podać się do dymisji, kiedy naszło mnie wspomnienie pobytu na Wyspach Brytyjskich, gdzie zapijałem się irish cream. Ten śmietanowy likier z nutą kawy i wanilii, bazujący na irlandzkiej whiskey, rozgrzewał moje wnętrze i leczył z depresji, gdy za oknem było dżdżysto i wietrznie. Dla potwierdzenia moich przypuszczeń podparłem się KUKBUK-iem, by zrozumieć, że dynia to nie tylko skrobiowy dodatek do dań lub zupa, ale też świetny składnik deserów i wypieków. W ten sposób powstał deserowy koktajl na bazie pieczonej dyni i whiskey. W tym sezonie umieściłem go w aktualnym menu koktajlowym Solca 44. Obawiam się, że trudno będzie go spróbować, gdyż pracownicy żądają zbyt wielu degustacji, a zły przykład daje sam szef. Dyniowy irish cream to ten typ likieru, który lepiej trzymać pod kluczem.

Dyniowy irish cream

Dyniowy irish cream

1 duża butelka a

Dynię obieramy ze skórki i pozbawiamy pestek. Kładziemy na blasze, razem z masłem, i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Pieczemy około 20 minut. Dynia może się lekko spiec, a nawet nieco przypalić. Do garnka wlewamy śmietankę, wrzucamy wanilię, imbir, ścieramy gałkę muszkatołową, dodajemy kawę i upieczoną dynię. Gotujemy wszystko pod przykryciem przez pół godziny. Wyjmujemy wanilię, kończymy gotować. Przecieramy przez drobne sito na gładkie purée. Ponownie stawiamy garnek na ogniu, ale tym razem dokładamy cukier. Doprowadzamy płyn do wrzenia i zdejmujemy z gazu. Gdy przestygnie, wlewamy whisky i mieszamy. Przelewamy do dużej butelki. Staramy się nie wypić jej zawartości od razu! Przechowujemy w lodówce.

 

Przepis i zdjęcia: Julian Karewicz

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: