Ciasteczka z parmezanem - KUKBUK

Ciasteczka z parmezanem

Dietetycy twierdzą, że nie można jeść pomiędzy posiłkami. A Włosi? Włosi wymyślili, że przed kolacją trzeba coś zjeść, żeby zaostrzyć apetyt. Zjeść i wypić! Przeciwnikom przekąszania, zakąszania i podjadania mój przepis przyda się najwyżej o innej porze dnia. A zwolenników zapraszam na aperitivo!
Archiwum blogów

Archiwum blogów


Ciasteczka z parmezanem krakowski makaroniarz kukbuk

Aperitivo to włoska instytucja. Inni mówią, że rytuał. Najpierw passeggiata, spacer głównymi ulicami, by pokazać się tu i ówdzie. Spotkać tych i owych. A potem, po tej wyczerpującej wędrówce, ale wciąż przed kolacją, można wpaść do baru z przyjaciółmi, by pogadać o tym i o tamtym. Najchętniej o jedzeniu, ale może też być o pracy, czy o miłości. I przygotować kubki smakowe do najważniejszego posiłku w ciągu dnia. Aperitivo to coś do picia i coś do jedzenia. W roli trunku często występuje kieliszek białego wina, musującego lub spokojnego, ale też drinki z dodatkiem aperolu lub campari. Przekąsek jest całe mnóstwo. Od oliwek i serów po wytrawne ciastka. I tak na stojąco przy barze relaksujemy się przed kolacją. Zdrowe to czy nie, ja w ramach przekąski proponuję ciastka z parmezanem, na które przepis znalazłem w książce „Smakowite prezenty” Sigrid Verbert, Belgijki mieszkającej od wielu lat w Wiecznym Mieście. Patrząc na to jak wygląda, muszę stwierdzić, że aperitivo nie ma wpływu na sylwetkę i niniejszym obalam mit, że nie można podjadać pomiędzy posiłkami.

sigrid verbert ksiazka konkurs
Ciasteczka z parmezanem krakowski makaroniarz kukbuk

Ciasteczka z parmezanem

ok. 6 ciasteczek j

Jajka z mlekiem i oliwą delikatnie ubijamy na lekką pianę. Dodajemy mąkę i proszek do pieczenia. Dokładnie mieszamy. Dodajemy ser, tymianek i startą skórkę z cytryny, solimy i doprawiamy peperoncino. Szybko mieszamy, napełniamy foremki do ¾ wysokości i pieczemy przez około 25 minut. Przed podaniem można skropić ciastka octem balsamicznym. Zjeść należy zaraz po upieczeniu, wtedy są najlepsze.

Ciastka można też upiec w nieco innych wersjach – z dodatkiem orzechów laskowych, suszonych pomidorów lub z pietruszką i tartą truflą.

Dużą szklankę napełniamy lodem. Wlewamy prosecco i aperol lub campari. Uzupełniamy wodą gazowaną.

Ja zaraz po wyjęciu z pieca zjadłem cztery na raz, czym złamałem żelazną zasadę aperitivo. Bo w aperitivo liczy się umiar. Dobrze, że spritz był tylko jeden. Ale za to jak mi później smakowała kolacja…

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: