Budyń waniliowy z ajerkoniakiem i malinami - KUKBUK

Budyń waniliowy z ajerkoniakiem i malinami

Molekularne drinki może i puszczają dymek, ale kto by nie skusił się na ciepły budyń?

Fot.: Julian Redondo Bueno

Archiwum blogów

Archiwum blogów


budyn waniliowy kukbuk

Pewnego wieczoru odwiedzili mnie moi dobrzy znajomi, pracujący za ladami wziętych barów. Nie ukrywam, że ilekroć się spotykamy, spijam z ich ust opowieści o drinkach molekularnych, dzięki nim poznaję techniki użycia azotu oraz zastosowania sous vide. Wstydzę się wtedy trochę swojego baru, na którym częściej używam garnka niż szejkera.

 

Jednak choć nie umiem szejkować molekuł, to potrafię zrobić coś naprawdę smacznego, co zaskoczy nawet tęgie barowe głowy. Budyń. Moi goście byli nim ujęci. Anita skomentowała: „My też ostatnio robiliśmy budyń. Mateusz kupił w sklepie saszetkę”. „Żartujesz” – żachnąłem się. „Po co chemiczny gotowiec, skoro budyń można zrobić samemu!”

 

Kiedy byłem mały, babcia robiła w domu budyń na żółtkach i wanilii. Problem polegał na tym, że najbardziej smakował mi na gorąco, więc zakradałem się do kuchni, by chociaż umoczyć palec w płynnej pychotce. Czasem mi się udawało, ale zazwyczaj dostawałem po łapach i byłem odsyłany do pokoju. Budyń stygł, był chowany do lodówki, a następnie serwowany na zimno z dodatkiem konfitur. Był pyszny, ale w wersji ugrzecznionej, mało sexy.

 

Rok temu przypomniałem sobie, że jestem dorosły i że nikt poza Aleksem nie może mnie ukarać (Aleksandrem Baronem, współwłaścicielem restauracji, w której Julian pracuje – przyp. red.). Babci dziękuję (niech spoczywa w pokoju), bo przyczyniła się do powstania jednego z ulubionych grzańców Solca. Serwuję go również w wersji dla kierowców, ale najbardziej lubię z alkoholem.

– Julian
budyn waniliowy kukbuk

Budyń waniliowy z ajerkoniakiem i malinami

2 porcje n

Mleko wlewamy do garnka (zostawiamy pół szklanki do rozrobienia mąki). Dodajemy wanilię, cukier i gotujemy na małym ogniu około 10 minut, co jakiś czas mieszając. W pozostałej części mleka rozrabiamy mąkę ziemniaczaną (tylko w zimnym mleku nie będzie się granulowała) i przelewamy roztwór do garnka. Całość mieszamy, aż zgęstnieje. Zdejmujemy z ognia i dolewamy ajerkoniak. Ponownie mieszamy. Do wygrzanej porcelany (by wygrzać porcelanę, wlewamy do niej gorącą wodę, którą wylewamy przed podaniem budyniu) nakładamy konfiturę malinową i zalewamy ją z góry pitnym budyniem. Nie wkładamy do lodówki, tylko serwujemy. Jeśli nie chcemy spożywać budyniu z alkoholem, ajerkoniak zastępujemy dwoma żółtkami.

* Konfiturę z malin ponalewkowych robi się tak samo jak ze świeżych.

– Julian

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: