Brzoskwiniowa ice tea - KUKBUK

Brzoskwiniowa ice tea

Chłodzi, ale sprawdzi się także jako grzaniec. Sięgnijcie po brzoskwinie – trwa sezon na te owoce!
Archiwum blogów

Archiwum blogów


ice tea kukbuk

Intrygujący był to moment, gdy wyciągając z szafy schowane głęboko jesienne ubrania, przypomniałem sobie, jak dobę wcześniej opierałem się pokusie wykąpania w miejskiej fontannie zgrzanego słońcem ciała. Jeszcze tydzień temu Basia dawała mi jasne wytyczne – kolejnymi wpisami musisz gasić pragnienie. Upał generował trend. Tak bardzo przywiązałem się do postulatu orzeźwiania, że z wyprzedzeniem zaplanowałem kilka przepisów profilowanych na gorące dni.

A tu deszcz. Dziś po raz pierwszy od wielu miesięcy owinąłem się kocem i zapragnąłem napić się gorącej herbaty. Jadąc taksówką, psioczyłem na pogodę. Kierowca oponował, że sentymentu do ostatnich tygodni mieć nie będzie, gdyż w samochodzie się gotował. Zaraz jednak wyszło, że jest odbiorcą długoterminowej prognozy pogody i ponoć w perspektywie mamy powrót upałów. O czym zatem napisać, by odpowiedzieć na aktualne zapotrzebowanie? Czy powróci lato, czy raczej w oczy zajrzy nam sroga zima?

Nie wiem. Jedno jest pewne: mamy sezon na brzoskwinie. I tutaj dygresja. Nikt nie chciał pić w lecie mrożonej herbaty innej niż ta, którą robiła Patrycja. Zastanawiałem się dlaczego – aż spróbowałem. Faktycznie, było w niej to coś. Nie pytałem o recepturę, ale ogłosiłem zawody na najlepszą herbatę mrożoną w Solcu. Konkurs trwał parę tygodni i przyniósł kilka interesujących propozycji. Nagroda główna należy się jednak Patrycji. Zgodziła się zdradzić sekret tej wyśmienitej brzoskwiniowej ice tea. Ta propozycja sprawdzi się też jako grzaniec – napój ten, jak miecz obosieczny, może ochłodzić lub rozgrzać, w zależności od preferencji.

– Julian

Brzoskwiniowa ice tea

1 porcja a

Chłodzi, ale sprawdzi się także jako grzaniec. Sięgnijcie po brzoskwinie – trwa sezon na te owoce!

Parzymy kubeczek herbaty zgodnie z instrukcją producenta (ważne, by nie przeparzyć herbaty, bo zrobi się cierpka) i zostawiamy do przestygnięcia. Brzoskwinię i skórkę pomarańczy wkładamy do szejkera, wlewamy sok z cytryny lub limonki i zagniatamy z cukrem, używając moździerza barmańskiego. Zalewamy przestudzoną herbatą, dodajemy miętę, angosturę i zasypujemy lodem. Potrząsamy szejkerem energicznie około 15 sekund i przecedzamy płyn podwójnie (przez drobne sito) do szklanki typu high ball. Uzupełniamy lodem, serwujemy ze słomką.

PS 1 Jeśli najdzie was ochota na koktajl, wystarczy, że przed wstrząśnięciem dodacie 40 ml rumu przyprawowego.

PS 2 Jeśli ma to być grzaniec, to po zaparzeniu herbaty wyjmujemy z niej „szczura” i przelewamy ją do garnuszka. Pokrojoną brzoskwinię i skórkę pomarańczy, zasypane wcześniej cukrem, gotujemy przez 15 minut pod przykryciem. Na minutę przed zdjęciem z ognia dodajemy miętę, angosturę i sok z cytryny. Gorący wywar przelewamy przez sito do kubka. W tym wypadku rum przyprawowy również posłuży jako „prąd”.

Przepis i zdjęcia: Julian Karewicz

© KUKBUK 2017