Ajerkoniak z fenkułem - KUKBUK

Ajerkoniak z fenkułem

Jajeczny likier z dodatkiem kojącego trzewia kopru włoskiego.

Fot.: Tomasz Antoniszyn

Archiwum blogów

Archiwum blogów


ajerkoniak kukbuk

Ajerkoniak, ovovit, adwokat, czasem egg nogg – oto nazwy likieru, który, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, zamieni twoje wytrenowane i smukłe ciało w wielkanocny baleron.

 

Przez pół roku odmawiasz sobie pizzy, dwa razy w tygodniu biegasz po 10 kilometrów, nie pijesz słodzonych napojów, ale i tak wiesz, że przychodzi taki moment w roku, kiedy twoja całoroczna ofiara w intencji bycia superfit idzie z dymem. Świąteczne obżarstwo to zaocznie wydany wyrok dożywocia.

Jak przegrać z lekkostrawną dietą w najlepszym stylu? Sącząc jajeczny likier z fenkułem. Jest tak pyszny, że z czystym sumieniem pożegnasz się ze swoim sześciopakiem.

– Julian

 

Fot.: Tomasz Antoniszyn

ajerkoniak fenkul kukbuk
ajerkoniak kukbuk

Ajerkoniak z fenkułem

1 litr a

Śmietankę podgrzewamy na wolnym ogniu z dodatkiem nasion fenkułu przez mniej więcej kwadrans. Zdejmujemy z ognia i przelewamy przez sito, zostawiając na nim nasiona. Żółtka ucieramy z cukrem na kogel-mogel. Cały czas ubijając, stopniowo wlewamy do niego fenkułową śmietankę. Gdy ze śmietanki i z kogla-mogla powstanie jednolita masa, powoli wlewamy gin – nieustannie mieszamy. Jajeczny likier przelewamy do sterylnej butelki i przechowujemy w lodówce.

Taki adwokat świetnie smakuje pity samodzielnie, z naparstka, sprawdza się też jako polewa do deserów. A jeśli chcemy go wykorzystać do koktajlu, to najlepiej w połączeniu z absyntem lub pastis na lodzie.

Przepis: Julian Karewicz

Zdjęcie: Tomasz Antoniszyn

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: